Wojciech Jacek Pelc
ALL WORKS Poetry (240) Prose (2)
About me Friends (27)

odpierdol się

krzyczała że już nie chce na niego patrzeć
że zmarnował jej tyle lat życia
że tak naprawdę to nigdy nie kochał
i jaka ja byłam głupia
on tylko wariatka wariatka

tymczasem klimatyzator pracował
na pełnych obrotach kelnerka podawała
na tacach soki sałatki
w okienku z napisem zwrot naczyń dziękujemy
piętrzyły się talerze filiżanki po kawie
z telewizora płynęły wiadomości
o kolejnym kryzysie rządowym
autobusy dowoziły turystów

i jeszcze ciekawość szybko spuściła oczy
oparła się na drewnianych ławach
odbijała w szybach
ukryła
w najnowszych modelach smartfonów



Ostróda - czerwiec 2015

alt art
31 march 2016 at 18:43

z zadrapań sączyła się krew..

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
31 march 2016 at 19:19

Świetne wierszydło. Podoba mi się zmienne tempo tego wiersza, z szybkiego wyraźnie w ostatniej strofce oklapło :)

report

K.Felkowa
10 april 2016 at 17:00

Zawsze mam ten dylemat, kto powinien się bardziej wstydzić obserwowany, czy obserwator? Dobry tytuł, nadaje charakteru i dwuznaczności tej 'obyczajówce' :)

report

Wojciech Jacek Pelc
18 april 2016 at 06:04

Dzięki :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register