odpierdol się

krzyczała że już nie chce na niego patrzeć
że zmarnował jej tyle lat życia
że tak naprawdę to nigdy nie kochał
i jaka ja byłam głupia
on tylko wariatka wariatka

tymczasem klimatyzator pracował
na pełnych obrotach kelnerka podawała
na tacach soki sałatki
w okienku z napisem zwrot naczyń dziękujemy
piętrzyły się talerze filiżanki po kawie
z telewizora płynęły wiadomości
o kolejnym kryzysie rządowym
autobusy dowoziły turystów

i jeszcze ciekawość szybko spuściła oczy
oparła się na drewnianych ławach
odbijała w szybach
ukryła
w najnowszych modelach smartfonów



Ostróda - czerwiec 2015

alt art
31 march 2016 at 18:43

z zadrapań sączyła się krew..

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
31 march 2016 at 19:19

Świetne wierszydło. Podoba mi się zmienne tempo tego wiersza, z szybkiego wyraźnie w ostatniej strofce oklapło :)

report

K.Felkowa
10 april 2016 at 17:00

Zawsze mam ten dylemat, kto powinien się bardziej wstydzić obserwowany, czy obserwator? Dobry tytuł, nadaje charakteru i dwuznaczności tej 'obyczajówce' :)

report

Wojciech Jacek Pelc
18 april 2016 at 06:04

Dzięki :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register