Nowe Święciany. Wigilijna noc. Jest rok 1943, trzaskający mróz, śnieg skrzy się i skrzypi pod nogami. Na tę jedną noc Niemcy znieśli godzinę policyjną. Idziemy z wujkiem na Pasterkę. Kościółek niewielki – drewniany. Klęczy w nim młody niemiecki żołnierz, blondynek. Klęczy na jednym kolanie, na drugim opiera rękę, twarz ma schowaną w dłoni. Nie ma na sobie szynela, a tylko mundur, prawdopodobnie zatem przyszedł z pobliskiego dworku w którym stacjonował sztab niemiecki.
Zgromadzeni śpiewają po litewsku kolędę „Cicha noc”. Żołnierzowi zaczynają trząść się ramiona, po chwili już nie płacze a szlocha. Po paru minutach wybiega z kościoła.
Co się z Tobą stało chłopcze? Czy zginąłeś? Czy przeżyłeś? A jeżeli przeżyłeś, to czy pamiętasz tamten moment?
zdziwisz się, co będziesz pamiętać..
report
A może jednak? Tę historię opowiedziała mi moja Mama.
report
wojna ma wiele twarzy, a to jedna z nich. Szkoda, ze nie moze tego dzisiaj przeczytac, z pewnoscia bylby wzruszony.
report
Witaj. Napisalam to jeszcze za Jej życia. Przeczytałam Jej to. Płakała.
report