Zmiana sposobu prezentacji

22 september 2013

prose

monikakopinskaart
monikakopinskaart

Z cyklu ,,Moje sny''

Roczek,lub dwa latka.Miałam blond loczki do ramion ...siedziałam na obłoczku na niebie i bawiłam się klockami.Taka spokojna aura.Nagle spod obłoków wyłoniła się wielka głowa Pana Boga.Miał wielkie smutne,przejęte lazurowe oczyi piękną,madrą twarz .Popatrzyłam na niego i nadal bawiłam się klockami.Spojrzałam jeszcze raz,a on dalej na mnie patrzył i oczy miał coraz smutniejsze.Spytałam ,,dlaczego jesteś smutny?''a On:,,widzisz jestem smutny,bo jestem nieszczęsliwy.Dałem ludziom wodę,słońce,rośliny,pokarm,dałem zwierzeta,tęczę,miłość,a oni co robią?matki morduja swoje dzieci,wnuki okradają swoje babcie,za kilka groszy rzuca w nią siekierą,ludzie znęcaja sie nad zwierzętami,są źli,biora narkotyki,kradną i leje sie krew niby za mnie,a dlaczego za mnie?przecież ja tego nie chciałem.Chciałem,aby ludzie sie kochali,rozmnażali,szanowali i dbali o Ziemię ,która im podarowałem.I co ja mam teraz zrobić?''ja nadal słuchając monologu nie przerywałam zabawy.Jednak teraz przestałam.Spojrzałam na niego znów i wpatrywałam się w jego zawiedzione oczy.Serdeczne oczy.Przecudne oczy!jasna piękna twarz...Nie ma takiej wsród śmiertelników. Opóściłam wzrok na zabawki.Zaczęłam budować wieżę.I odpowiedziałam:"Ty pytasz mnie co masz zrobić?Ty? Bóg?''...-rozwaliłam wieżę-,,Ty stworzyłeś ten świat,te domy,bloki,wieze,to Twoja ręką zbudowane,dzieki Twojej woli ! powinni Ci dziekować.To (...)

--- full text ---

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register