Rozmowa z Lustrem - tekst i interpretacja własna*
Obiecałeś mi świat cudnych ludzi,
dobrych myśli i sądów sprawiedliwych,
wrażliwych, ambitnych i czułych,
prawdomównych, nie-chciwych.
Obiecałeś mi kobiety o długich włosach, ciepłych
dłoniach i gorących sercach, marzące
by kwiatem zostać, o skórze delikatnej jak
sukienki, których nigdy miały nie ubierać.
Obiecałeś mi Artystów:
kolorów paletę Artystów – Twórców,
co w szale, magicznym szale
piszą, malują, rzeźbią i grają
dla nich – Artystów Odbiorców.
………….
I tak runęły ideały - roztrzaskały,
łeb pusty, od obietnic nabrzmiały,
opuchnięty, tępy –
Piękny.
Serce pękło – setki milionów części
na ziemię, ludzi, rzeczy i pięści
gdy zdechnę - spadną –
na dno.
…………..
Ach! Zapomniałbym! Miłość mi obiecałeś,
tak życiodajną, tak ekscytującą,
tak namiętną, tak wrzącą,
tak bardzo nierealną, tak cudownie
nierzeczywistą - krwistą, napijmy się!
Za co? Pytasz?
Za łeb piękny, obrzmiały acz roztrzaskany,
i za serce, choć w częściach – wciąż pełne Wiary.
*https://soundcloud.com/iwan-bezdomny/rozmowa-z-lustrem
nisamowite, gdy się posłucha...polecam:)
report
Dzięki, a można wiedzieć co się spodobało? A co nie? :)
report
I ja polecam - warto posłuchać.
report
Dzięki, a można wiedzieć dlaczego warto?
report
nie sposób wymienić wszystkich powodów, dla których warto posłuchać tego nagrania, ot chociażby: nienaganna dykcja, idealnie dobrany podkład muzyczny.
report
plusik przykleić jakże to łatwo. Minusik to trudniej bo jednak wypada się wytłumaczyć z uderzenia w policzek ;) . Może jednak masz rację pytając dlaczego, Panie Poeto :) Ryzykujesz tym samym mniej ich otrzymywać. Bo pisać trzeba a naród stał się klikowy. Taka klikmania by nie powiedzieć klikomania ... bo wiadomo o co chodzi w kręgach zamkniętych. Dajmy sobie wzajemnie kliki i będzie klikownie! A czemu ja dałem plusik? .... odczuwam inność. Czytając zastanawiałem się kto pisze. Mężczyzna czy kobieta. Bo każdy może tak myśleć. Może tylko nie tak poetycznie a tu jest poezja :)
report
ach/ obietnice / deklaracje wszelkie / z jaką łatwością składać je przychodzi / jak wierzyć pragniemy w to co obiecano / a najbardziej wtedy /gdy jesteśmy młodzi / kiedy tych obietnic / mamy bagaż spory / później pozostaje / nam już tylko gorycz //
report
a lustro patrzy na mnie i milczy... podoba mi się rytmika w czytaniu, dźwięk metronomu w tle daje pozorny spokój, kontrast dla tekstu, sam tekst ciekawy, trochę jak zarzut, do kogoś... do siebie samego, ostatnie dwie linijki dla mnie zbyt rytmiczne, melodyjne, rymowe
report
dziękuję za komentarze, pozdrawiam zza biurka w pracy :)
report