Zmiana sposobu prezentacji
Mogłabym słuchać opowiadanych przez nich historii bez końca. Były niesamowite, przepełnione mrokiem, tajemnicą, grozą i czymś co niepojęte. W ich opowieściach przewijały się postacie wielkich tego świata i uwierz mi, nigdy nie pomyślałbyś, że któryś z nich może mieć coś z tym wszystkim wspólnego. Pan Tadeusz zauważył iskierki w mych oczach. Tak z resztą reagowałam zawsze ,kiedy opowiadali mi o swoich przygodach. Zaś mój nowy znajomy będący istotą o niesamowitej umiejętności snucia opowieści zaproponował mi, o ile będę miała chęć i czas, abym go odwiedziła w jego domu jak najszybciej, a …najlepiej następnego dnia.
Zaś noc tymczasem spowiła świat, a jak wiadomo człowiek rozsądny nie urządza sobie nocnych przechadzek po lesie- co jest domeną innych Bytów. Postanowiliśmy się zatem pożegnać.
Nie wiedząc kiedy, wróciłam do swojego domu. Byłam bardzo podekscytowana nową znajomością i tymi wszystkimi niesamowitymi historiami, które na mnie czekają. Biegając po domu
z kieliszkiem martini bianco, zjadłam szybko kolację i sprawdziłam pocztę elektroniczną. Księżyc stał wysoko na niebie kiedy kładłam się spać. Otulona Jego promieniami usnęłam. Obudził mnie świergot ptaków… Moją pierwszą myślą było, o jakiej porze powinnam odwiedzić Pana Tadeusza? Z tym pytaniem przechadzałam się po domu aż do południa. Postanowiłam, że złożę mu wizytę późnym wieczorem. (...)
--- full text ---
Mojego autorstwa i Starego Wujka
ROZDZIAŁ I
"Osiągnąłem największe marzenie ludzkości, nieśmiertelność.
A nie ma dnia, w którym nie myślałbym o śmierci".- Victor Freeze
Pewna młoda dama z Łęczycy, artystka i miłośniczka fantastyki, podczas wspólnego spaceru, który odbywaliśmy skrajem lasu żaliła mi się, że z Jej miejscowością, którą zamieszkuje, nie wiąże się żadna tajemnicza i mrożąca krew w żyłach historia, o której można byłoby porozmawiać chociażby w takie wieczory jak ten. Powiedziałem Jej, że na całe szczęście jest taka historia, która opowiadana była na tych terenach, jeszcze długo przed wybuchem I Wojny Światowej, a teraz... jak to bywa z takimi historiami została przyćmiona wieloma wydarzeniami, które po niej nastąpiły. Na całe szczęście ja ją poznałem i zapamiętałem zaś bohatera tej opowieści dosyć często widuje w Bychawie.
Opowiem Wam o Panu Tadeuszu, mieszkańcu Łęczycy Jest to malownicza miejscowość położona w okolicy Bychawy, ukazująca piękną panoramę na to małe miasteczko, która urzeka człowieka zwłaszcza nocą. Dom Pana Tadeusza zatopiony jest w leśnej głuszy, w jednym z licznych, spowitych mrokiem lasów i jest praktycznie nie do odnalezienia. Wybaczcie, że nie wskażę jego dokładnego położenia, jednakże nie chcę, (...)
--- full text ---
