26 december 2012

poetry

Jarosław Rymarz
Jarosław Rymarz

Ślepiec

Na dnie korytarza nocy
ślepy zgubił kalosz.
Nie mógł go odnaleźć
bo upił się rano.
Ktoś przeszedł obok,
plunął mu w oko,
kopnął kalosza
i wyszedł z domu.

Ślepy ręką swoją
dotyka podłogi.
Szuka kalosza
by na stopę włożyć.
Ktoś przeszedł obok,
plunął mu w oko,
kopnął kalosza,
bo wrócił do domu.

Monika Joanna
26 december 2012 at 21:57

Tak! mi się podoba! (wrócę jutro)

report

LUCJA
27 december 2012 at 17:41

w ostatnim wersie napisałabym :"i wrócił do domu"; ogólnie - bardzo życiowe!

report

Jarosław Rymarz
28 december 2012 at 23:59

Wówczas wiersz straciłby sens. Ta końcówka to kwintesencja przesłania.

report

AniS
29 december 2012 at 00:25

Malujesz tez słowami smutne obrazy szarych dni. Jeśli nie jest to bohater z Twojej wyobraźni, to tak, czy inaczej powiedziałabym, że masz serce, w którym mieszka litość i bezradność. Człowiek po nadużyciu trunku wyskokowego, to chory człowiek, jak tłumaczy statystyka... Tym bardziej chory i nieszczęśliwy, że ślepiec, który widzi oczyma wyobraźni, duszy, sercem i zmysłami. Dlaczego upił się? Jest odpowiedź smutna, jak ten wiersz, lecz pomilczę:( Żal mi tych wszystkich ludzi, którzy szukają lepszego jutra na dnie kieliszka... Pozdrowienia ślę cieplutkie Jarku:)

report

Jarosław Rymarz
30 december 2012 at 12:03

Wiersz to moja wyobraźnia :D Ciepło dziękuję. Pozdrawiam.

report

doremi
30 december 2012 at 12:06

jak smutno...

report

alt art
11 january 2013 at 11:31

niedowidzę sandała mojego..

report

Jaro
20 january 2013 at 20:57

heh:) za dużo plujesz :D Ślepy swoją ręką dotyka podłogi. Szuka kalosza by włożyć na stopę. Według mnie taki szyk,ale pluń Jaro:) jak lubisz heh:)Pozdrawiam Imiennika.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register