Zmiana sposobu prezentacji
odjechać chcę ostatnim nocnym pociągiem spóźnionym
słuchając molowych akordów i stukotu kół
zerkając za siebie raz czy dwa
pospiesznie i niesłono
dwie łzy niedoszłe
przemyśleć
odjechać chcę ostatnim nocnym pociągiem spóźnionym
zamknąć za sobą drzwi historie pułapki słowa
ostatnie mosty niedokończone
na pastwę świata
przed wieprze
rzucić
odjechać chcę ostatnim nocnym pociągiem spóźnionym
jako ostatni okiem opatrzności cudem ocalony
zdążyć przed uruchomieniem
silnika sądu
apokalipsy
uciec
odjechać chcę ostatnim nocnym pociągiem spóźnionym;
(...)
--- full text ---
na litość boską
nigdy przenigdy nie ufaj człowiekowi
który spełnia którykolwiek z poniższych warunków:
a)
posiada samochód
b)
nosi buty w kolorze czerwonym
c)
ma czarną skórę
d)
nie lubi kawy
e)
obgryza paznokcie
f)
notorycznie kradnie
g)
nałogowo gra w elektroniczne gry (tzw. gry
video)
h)
pije wódkę
i)
(...)
--- full text ---
czasami udaje mi się nie oszaleć.
wychodzę wtedy z wami na piwo
rozmawiam, śmieję się w głos.
daję się namówić na dość dziką imprezę
żatem mówię, piję z ludźmi całą noc.
kto wie, może nawet mógłbym się wtedy zakochać.
tańczę, bawię się, głośno śpiewam wasze refreny.
czasem taki jestem. właśnie wtedy jestem spokojny.
czasem udaje mi się nie oszaleć. rzadko.
jeszcze rzadziej duch jednak kipi.
ogarnia mnie wtedy coś z tego najsłynniejszego bazgrołu
Muncha.
mam wtedy trudności z poruszaniem się.
zamykam się w swoim pokoju, gaszę światło,
odcinam zasilanie, zamykam oczy i
zostaję sam na sam
ze swoim ATEISTĄ, ze swoim STOIKIEM
ze swoim BOGIEM, ze swoim SAMOBÓJCĄ.
czasem odwiedza mnie SCHOPENHAUER albo mój OJCIEC czy DIOGENES.
czasem siedzę z zaciśniętymi powiekami, niczego nie
widzę, nie słyszę.
gdy mi odbija, musiałbym wytrzymać obecność ich wszystkich.
(...)
--- full text ---
czuję
zapach skóry.
nie twojej
a zabitego przed trzydziestu laty zwierzęcia.
bo leżę na torbie ze skóry
zabitego przed trzydziestu laty zwierzęcia.
czytający zapytałby zapewne: 'no i co z tego?
jaki ma to sens? co ten wiersz za sobą niesie?'
miałby rację czytający.
powinienem był zakończyć go po trzecim wersie.
mawiał pewien stary chlejus
że miłość to Cerberus
biedak nie znał się na rasach psów
bowiem miłość
to tylko jedna z jego głów.
zasadniczo nic mnie tu nie trzyma.
nie ma osoby która by mi była światłem w tunelu.
pakt z diabłem ukazał w końcu parę kruczków.
nie ma boga
nie ma słów
nie ma muzyki
nie ma chęci
nie ma nadziei
nie ma marzeń
nie ma przyszłości
nie ma niczego.
niczego co by mnie trzymało.
w młodym wieku spaliłem mosty łączące mnie ze światem.
mógłbym spokojnie zakończyć tę farsę z moim udziałem.
ja sam
i nic co kazałoby mi zostać i walczyć.
to jest właśnie najpiękniejsza, absolutna
wolność.
dwa dni po kilkunastu mniejszych lub większych zbrodniach
(...)
--- full text ---
Chrystus nie wróci na ziemię tego dnia.
Adolf Hitler nie wskrzesi ofiar z dawno rozpierzchłego dymu,
Stalin nie przeprosi wciąż zamarzniętych ciał za swoje
zbrodnie,
a małe, napuchnięte dzieci w Afryce
i wszędzie na świecie
wciąż będą padać z głodu.
europejscy turyści wciąż będą szczepili swoimi penisami
sześcioletnie kambodżańskie prostytutki
przeciw ludzkiej przyszłości.
nie dokona się widzenie Daniela,
posąg wyniośle na cokole będzie stać.
ktoś za moje pieniądze będzie właśnie zabijał, kupował
nowe auto, budował świątynię innego boga.
tego dnia, tej nocy świat będzie cierpiał
jak zwykł był cierpieć przez wszystkie te lata.
ale nie ja.
(...)
--- full text ---
dziwisz się czasom?
mówisz o ludziach że brak im wiary.
tak trudno o wiarę u nas, w ten dziwny czas beztrwożny
gdy ludzie częściej słuchają radia
niż słodkiego pohukiwania dział.
inaczej smakują proroctwa i święte słowa,
naprawdę zaczynają wierzyć w przemianę ciasta w
ciało
gdy jest to jedyna potrawa jaką widzieli od dawna.
nawet ból braku, udręka utraty ustępuje
jeśli wmówi im się że staną znów dusza w duszę
z utraconym.
tak, najwyborniejsza z gleb
użyźniona jest ludzkim
gnojem
truchłem
i prochem.
