Zmiana sposobu prezentacji
zamknąć siebie w strofach
zamienić na wiersze
zostawić rozterki i ból
na papierze
zapomnieć o przeszłości
że była swoja
oddać ją poezji
w mętnych metaforach
nie liczyć na jutro
ani na pojutrze
być tu i teraz
słowem – myślą – wierszem
tęsknię
radość opada
jesiennym liściem
stoję coraz bardziej obnażona
ze wszystkich sił i rozsądku
nie brak mi jedynie emocji
one podtrzymują wiarę
w lepszy los
za horyzontem
Duchy przeszłości
Snują się ostrzegawczo
Mgła przysłania słońce
Nadziei
I zimnem powiało od rzeki
Idziesz
Bo czeka ktoś
Na skraju światów
Ale brak ci przekonania
Że trafisz
Nie myśl o tym
To też jego droga
A on ma mapę
Do ciebie
