słońce czerwienieje chyba spać się kładzie
cienie coraz dłuższe pląsają na trawie
już chciałbym do boksu nie stanę w lewadzie
nie zapomnij proszę że w górnej szufladzie
leżą kostki cukru nim dopijesz kawę
słońce spąsowieje chyba spać się kładzie
przecież wiesz że czekam niecierpliwie w sadzie
tu mnie rozsiodłałaś przed godziną prawie
a chciałbym do boksu nie stanę w lewadzie
nawet gdy poklepiesz najczulej po zadzie
dotkniesz chrap wilgotnych cukier dasz łaskawie
słońce nie zaświeci chyba spać się kładzie
wolałbym zapomnieć ale myśl o zdradzie
nie daje spokoju nie sypiam w obawie
że znowu mnie zranisz nie stanę w lewadzie
wciąż jesteś mi bliska mimo że z dnia na dzień
cierpiąc ginę w oczach bez szans na poprawę
słońce zeszło z nieba i już spać się kładzie
ja też pragnę zasnąć w ostatniej lewadzie
pamiętam, dobrze, że wkleiłeś :)
report
no skąd ja to znam?
report
pamiętam :)
report
Dla mnie wzruszający wiersz -:) Na filmie "Czas wojny" wylałam miednicę łez nad losem szlachetnego rumaka. Polecam ten film -;) Szczęśliwego Roczku i dużo zdrowia Kazimierzu!
report
:( Piękny, to villa? Spłakałam się... Pozdrawiam w Nowym Roku!
report
:-)
report
:(
report
:)) z przyjemnością się czyta. :)
report
upuść łzę kryształową, LaMagdo, na chrapy :) dzięki
report