Zmiana sposobu prezentacji
Ulotna cząstka materi. Niby granatowy atłas przeplatany skrami gwiazd podroż z biletem w jedną strne kaprys Boga. młode a starzejące sie spojrzenie mgnienie oka na które nie ma ceny prosta lub kręta czasem wyboista droga
Błondze szukając wspomnień po kretych uliczkach pamięci miesza się fikcjai rzeczywistość Myśli jak małe kapliczki do których biegnę by zapalić choć płomyk drgające światełko Z tamtych dni co mineły ocalić choćby jedną słodką minute zanim czas zatrze co było uchwycić nadzieję na zbliżającą się przyszłość
