oszczerstwo zostało rzucone pod nogi
zacisnęło pętle ubezwłasnowolnienia
cały czas skupiam się nad tym
aby zapalić papierosa
w damskiej toalecie i nie dać się złapać
tam pół twarzy kobiety zdobi płytki
za zakratowanym oknem widać skaczące wróble
znowu jest zimno a rzucone prześcieradło nazbyt krótkie
teraz już mogę pluć w śnieg
i pluje z satysfakcją
pozostałe to miniony koszmar
miejmy nadzieję,że to nie krwioplucie:) Pluję:)
report
Pluję z radością na wszystko;))) Dobrego Jaro:))
report
Witaj po długiej przerwie! Treść wiersza bardzo niepokojąca. Dobrze, że koszmar się już skończył :( Pozdrawiam serdecznie :)
report
Miło Cię widzieć Boseńko Wiersz jak wiersz, czasem trzeba inaczej,niekoniecznie kolorowo. Pozdrowionka:)))
report
...najważniejsze to nie dać się złapać...:) Pozdrawiam ciepło.:)
report
oj tak - nie dać się złapać to najważniejsze :)))Nie dałam się;))) Serdeczności:)))
report
Śnieg nie ukryje dramatu wnętrzy/ które wyrzucam/ bo po co się męczyć;)- Dobrego Dalciu:))
report
Plujmy zatem na wszystko co nic nie jest warte tak jak topniejący śnieg:))) Dobrego Wielki W:)))
report
ciekawie :)
report
Starałam się ;))) Serdeczności:)))
report
a tam siem odzwyczaiłem ;)
report
Pluć czy palić ?
report
najwięcej to plułem przy tych bez fitra ;))
report
Dobrze, że po wszystkim :)) Przypomniała mi się abcia mojej koleżanki, która pluła, za siebie by odczynić zły urok i coś przy tym cicho mówiła. Pozdrawiam cieplutko :))
report
Bardzo dobre skojarzenie:)) Plujmy zatem i mruczmy aby zło się nie imało;))) Dobrego Piórko:)))
report
Alle, wpieriot :)
report
:)))) Już śnieg można pluć:)))
report