Zmiana sposobu prezentacji
Przyjedź. Otrzyj te wszystkie moje łzy, wylane bezsensownie samotnymi wieczorami. Otul ciepłem moje zmarznięte ciało. Opowiedz setki zabawnych historii, żeby wywołać mój uśmiech. Wylecz mnie ze smutków, które nie dają w nocy spać. Popsuj mi fryzurę...
ciężkie krople deszczu
na gorących policzkach- jak łzy
nie widząc obcych spojrzeń
i jasnej przyszłości.
zdarza się że czasem...smutno
szorstkie krzyształki lodu
zsiniałymi palcami
zetrzeć ze zmęczonych ust
i zamarzniętych rzęs.
zdarza się że czasem...zimno
zimnym ostrzem po żyłach
rozcieńczyć wodę krwią
słysząc dzwonek w drzwiach
i ulubioną muzykę.
zdarza się że czasem...boli
samotność w ciemności
księżyc za oknem
czując czyjąś obecność za plecami
i uderzenia własnego serca.
zdarza się że czasem...strasznie
(...)
--- full text ---
