Czekoladki z Mozartem

Czekoladki z Mozartem (Mozartkugeln 3)
             Jerzemu Beniaminowi Zimnemu
 
na końcu świata Salzburg zaraz za autostradą
obóz cygański stacja benzynowa Shella
zmarznięty Dunaj skrzypi grudniowy śnieg
psy ujadają bezgłośnie z daleka światła Krems
 
und Stein gdzie morelowe nalewki łączą
obce sobie miasta z bezimiennymi rzekami
nad Narwią Wkrą i Wartą – wspominać nie warto
gnostycznych marcepanów złoconych pudełek
 
z kokardką gdy wręczasz bezdomnym w dzień
nienarodzenia ze zgniecionym konterfektem
muzyka en face w przekrzywionej peruce
co dodaje smaku niechcący strzepując

cukier puder na wanilinowy śnieg
w zapisie ponad fugą sonatą kantatą
eheu! eheu! eheu! eheu!

AS
21 december 2012 at 21:02

nie chcę Cię rozpuszczać, ale jesteś chyba jedynym męskim przedstawicielem młodego pokolenia w gronie liczącym się we współczesnej poezji; gwoli sprawiedliwości wspomnę o Robercie Allright'cie, ale on... przestał pisać; pozdrawiam serdecznie:)

report

Jarosław Trześniewski
22 december 2012 at 08:23

Asie z tym młodym pokoleniem to wielka przesada:)) Pozdrawiam serdecznie:))

report

Maryla Stelmach
21 december 2012 at 21:32

Dobry wiersz. pozdrawiam serdecznie.

report

Jarosław Trześniewski
22 december 2012 at 08:24

Marylo -serdecznie dziękuję i pozdrawiam:))

report

Jerzy Woliński
22 december 2012 at 15:44

daleko i ładnie cię poniosło na koniec świata (2 zwrotka odstęp po "gdzie), miłego Jarku:)

report

Jarosław Trześniewski
25 december 2012 at 21:15

Jurku dziękuję,rzeczywiście zlało się:))

report

Gabriela Iwińska
24 december 2012 at 13:08

Świetny. Mozart może czuć się zaszczycony!

report

Jarosław Trześniewski
25 december 2012 at 21:15

Gabrysiu - dziękuję! Wesołego świętowania:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register