podobno na cellulit najlepsza jest ślepota. pod palcami
wyczuwam puls wiadomości, które wysyła do mnie
twoje ciało. szyfruje w alarmujące krostki, kreski,
kurze łapki i sieć obcych kanionów, do których trudniej
ci się przyznać niż do coraz młodszych kochanków.
czas cielenia się lodowców na wiosnę, więc pęka kar,
pęka skóra. wszystko czego nie zdążyłaś mną opleść
teraz topnieje i trzeba nam ratunkowych szalup z napisem
"dla starzejących się kobiet i skandalicznych kłamców".
takiś powierzchowny! - więc cofam dłoń i spadam z klifu.
słodziutkie pytania zawierają gorzkawą interpretację,
która wyniszcza znacznie boleśniej niż desery Borgiów.
oddalamy się wtedy od siebie, jak dwa przechłodzone
kontynenty. jak konsekwencje gąbczastej zmarszczki,
zlodowaciałego włosa, tej uczuciowej anemii we dwoje.
a pani z polaka mówiła, że nie będzie z Ciebie pożytku..
report
nono... pamiętasz wiersz, którego się wstydzę... :)
report
zamykanie oczu na problem nie rozwiąże problemu chyba ze chodzi o ślepotę na myśli które buduj schemat - ciekawa fraza uczuciowa anemia
report
zmroziło... a nawet wbiło w beton... :))
report
lubię taką konsekwencję w wierszu od tytułu po koniec
report
zamyśliłam się, bo jak wyłapać moment zbliżającego się lodowacenia klimatu, a nawet gdyby go wyłapać to czy to mogłoby coś zmienić? ciekawe
report
" uczuciowa anemia we dwoje " świetna fraza
report
Gratuluję wiersza, Panie Pi. pozdrawiam.
report
"więc pęka kar" - przepraszam, ale nie rozumiem - czy to literówka "kra"?
report
kar, to ciekawe zjawisko - też mnie z początku zastanowiła ta 'niby literówka'
report
nie :) to nie literówka :) kar to cyrk lodowcowy, zlodowaciała dolina... też może popękać :)
report
dzięki, teraz na pewno zapamiętam :) jak to człowiek się uczy całe życie
report