23 april 2012

poetry

Musahi
Musahi

znienawidzony

nienawidzę to z czego szydzę nie nawadze lolitek i bitek, nienawidzę prostactwa cwaniactwa nienawidzę głupoty braku rozwagi ...i jarania bez wagi, nie nawadze pseudokibica potrzebnego jak na stopach grzybica i na płucach pylica i w łózku dziewica
nienawidze zawiści i nienawiści i na nieszczęściu kożyści nienawidze ciemnoty, wrodzonej i nabytej głupoty kiedy jestem rozgrzany a ktoś nie ma ochoty..gdy na zejściu chore loty, wielkiej mody inteligencji wzorowanej Dody, Nienawidze domowych mędrców zamkniętych na życie, którzy o nim mówią jak o micie a w głowie im tylko alkoholu picie ludziom umysłu rycie ludzi patologicznych niereformowalnych prostych i banalnych alkoholików marnych, bez plaży dni upalnych,taxówkarzy kas fiskalnych, Nienawidze kiedy patrzysz w me oczy kiedy cała się w nich moczysz i knujesz jak mnie zaskoczysz jak już zauroczysz i z łóżka rozgrzanego wyskoczysz. Nienawidze przeszkadzania na innych napier.alania bez opamiętania

Florian Konrad
23 april 2012 at 21:26

rap :)))

report

Konrad Redus
23 april 2012 at 21:32

taa... już Bonus jest lepszy

report

Monika Joanna
23 april 2012 at 21:35

:))))

report

Szel
23 april 2012 at 22:20

Florciu!! szukalam tu twojego wpisu, rap cie przyciagnal jednak :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register