Marion
ALL WORKS Poetry (19) Prose (1)
About me Friends (16)

Zmiana sposobu prezentacji

11 february 2011

prose

Marion
Marion

Oczy

(Trochę z nudów wyciągam z szuflady swoje prozatorskie wprawki. Bardziej zabawa niż pisane serio. Zobaczymy, jak zostaną przyjęte.)


- Co ty wyprawiasz! Wciąż rysujesz jedno i to samo.
Nauczyciel ze złością szarpnął arkusz i porwał go na
strzępy. Faktycznie, nie odrobiłam zadanego tematu. Spod mojej ręki wychodziło
zawsze to samo. Oczy. Kiedy narysowałam je po raz pierwszy, nawet mnie
pochwalono. Cóż z tego, jeśli nie potrafiłam wydobyć z siebie nic innego. Gdy
tylko dotykałam papieru, linie i plamy układały się wciąż w to samo. Oczy.
Wyraziste, z ciemną linią brwi. Pozostałej części twarzy nie było.
***
Co sprawiło, że dopadło mnie to wspomnienie, nie wiem.
Zwykle, wracając z pracy, myślę o niezakończonych artykułach i sprawach.
Dlaczego dziś stało się inaczej? Kiedyś chciałam być malarką, ale moja
przedziwna przypadłość, sprawiła, że porzuciłam myśl o artystycznej karierze.
Przekręciłam klucz w zamku. Odwiesiłam do szafy
płaszcz, weszłam do pokoju. Moje oczy zatrzymały się na starym szkicowniku.
Tyle lat, a nie zdecydowałam sie go nigdy wyrzucić. Zamyślona, drgnęłam na
dzwonek u drzwi. Nie spodziewałam się nikogo.
Za drzwiami stał mężczyzna. Ciemne okulary
przysłaniały górną część jego twarzy.
- Ki… kim pan jest?
Nie odpowiedział. Wszedł (...)

--- full text ---

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register