yakub
ALL WORKS Poetry (27)
About me

26 january 2020

poetry

yakub
yakub

Mam talent

 
wchodzi na szczudłach na szczudłach
do góry na trapez po szczeblach
liny drżą pod kopułą wysoko
a tam
idylla
beztroska rokoko
spotkały się z sobą trzy żerdzie
nad sceną - dwie nogi z gałęzią
 
balastem rozhuśtać rozhuśtać
powietrze rozchyla usta
w pędzie od czaszy do czaszy
w chmurkę
słoneczko
lot ptasi
po bokach kobiety w kimonach
z papugą i z piłką w dłoniach
 
po werblu pałeczka pałeczka
trwogę wśród ludzi nakręca
obrócić nie zdąży przebije
tułów
lub głowę
i zginie
w powietrzu huśtawka już pusta
leci pomurnik i .. ustał
 
wydane pieniądze pieniądze
dobrze na chwile gorące
gdyby tak trochę nie w porę
ręka
szczudła
o moment
to miazga i krew by się lała
przez chwilę naprawdę się bałem

Ania Ostrowska
26 january 2020 at 19:51

podoba mi się konsekwentna rytmika i żonglowanie nastrojem. No i dowiedziałam się, co to jest pomurnik :) co byśmy zrobili bez google

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register