jeśli to dobry dom dziecka, a nie sanatorium pod złamaną piszczelą, to jestem za domem dziecka. Ja się często w przypadku tej dyskusji zastanawiam, czy tu chodzi bardziej o dobro dziecka, czy o komfort psychiczny pary homoseksualnej. Inna sprawa, że adopcja, przynajmniej w polsce, to lekka paranoja już. Przepisy w tej kwestii są stworzone po to aby urzędasy miały pracę. Nie mają te procedury wiele wspólnego z dobrem dziecka, które trafia do adopcji albo późno, albo wcale.
Kwestia podejścia. Byle dzieci nie próbowali adoptować.
report
myślisz, że lepiej dzieciom w domu dziecka niż w rodzinie homoseksualnej?
report
jeśli to dobry dom dziecka, a nie sanatorium pod złamaną piszczelą, to jestem za domem dziecka. Ja się często w przypadku tej dyskusji zastanawiam, czy tu chodzi bardziej o dobro dziecka, czy o komfort psychiczny pary homoseksualnej. Inna sprawa, że adopcja, przynajmniej w polsce, to lekka paranoja już. Przepisy w tej kwestii są stworzone po to aby urzędasy miały pracę. Nie mają te procedury wiele wspólnego z dobrem dziecka, które trafia do adopcji albo późno, albo wcale.
report