Zmiana sposobu prezentacji

28 august 2014

prose

istanbulprincess
istanbulprincess

Ostatni spektakl

-Jest już moja. To pewniak . Dziś w łóżku powiedziała, że kupi mi mój własny biznes. Nie chce żebym całe życie był kelnerem na tym zadupiu.  Może nawet zabierze mnie do Francji?  - Przez dłuższą chwilę zaciągał się sziszą. W jego mętnym spojrzeniu odbijało się światło kawiarnianej lampy. Dziś zmęczenie wyjątkowo  dawało mu się we znaki. Cały dzień spędził przecież z Angélique.
- Ty to masz nosa do interesu. Od razu udało Ci się złapać  „grubą rybę” -  uśmiechnął się ironicznie Amir. Nie był tak ładny jak jego przyjaciel i przez ostatni sezon nie szło mu najlepiej.  Przyciągał jedynie naiwne studentki, na których nic nie można ugrać.  - Ja znowu muszę się ukrywać. Łażą za mną trzy idiotki. Każda wzięła na poważnie moją „ofertę matrymonialną”  i myśli, że jest tą jedyną. Dwie chcą nawet konwertować.  Mam już dosyć, choć przyznam, że na początku świetnie się bawiłem.
- Jak Ty to robisz stary? Jakim cudem one nie wiedzą o sobie nawzajem? Przecież są na tym samym turnusie…
Amir posłał mu spojrzenie pełne triumfu.
 – Kwestia wprawy bracie - zaśmiał się rubasznie. – Faktycznie ciężko jest czasami  to wszystko ogarnąć. Trzeba to robić tak, żeby każda myślała, że jest moją księżniczką. Jednocześnie nie może się dowiedzieć o trzech pozostałych - Wybuchnął głośnym śmiechem i klepnął przyjaciela w ramię.  – Wystarczy (...)

--- full text ---

9 october 2010

prose

istanbulprincess
istanbulprincess

Śniadanie.... po turecku

Nalewam esencję herbacianą do szklanki w ksztacie kwiatu tulipana. Zalewam wodą i patrzę jak dymi aromatem świerzej, "prawdziwej" herbaty cejlońskiej. W tym obrazie jest coś, co zawsze wprawiało mnie w rodzaj melancholijnej zadumy.
Jeszcze będąc na studiach napawałam się chwilami samotności, spędzonej przy gorącej herbacie lub kawie. Lubię stan, w którym mogę być taka... bezsilna. Zanurzać się w głębi moich myśli.
Herbata smakuje wyjątowo w tej malutkiej "kwiecistej" szklance. Nie wiem właściwie na czym polega jej fenomen. Być może na tym, że nie można dostać jej w Polsce - ekscytująca egzotyka? A może to odpowiednia gęstość szkła sprawia, że smak i zapach cejlońskiego naparu jest tak inny od wszystkich.

Herbata jest głównym punktem programu "śniadannego" i jednocześnie jego dopełnieniem. Innymi bohaterami porannego spektaklu są czarne oliwki o cierpkim smaku, który uwielbiam, ser - głównie biały, ale można tu znaleźć wiele jego rodzajów - pomidory, ogórki, serdelki i wędlina oraz jajka - ogotowane na twardo. Wszystko znajduje się w oddzielnych miseczkach, czekając aż ktoś po nie sięgnie.
Poczucie, że mam tak różnorodny wybór produktów zaspokaja w pełni moje wrodzone łakomstwo... jest wręcz ekscytujące. Zjadając oliwkę, napawając się jej goryczą, sięgam po kawałek słonego, białego sera lub słodkawy ogórek. Komponuję nowe smaki, (...)

--- full text ---

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register