Poetry

Atanazy Pernat
PROFILE About me Friends (5) Poetry (26)


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 11 november 2019

DROGA

szedłem do ciebie przez miasto o stu mostach
przez korytarze ciszy
po nocach szedłem mijałem ludzi
o twarzach bardziej martwych niż moja
szedłem do ciebie
przez rosnące pod moimi palcami cienie

przez place i brudne kartki
z zapisanymi wierszami
przez tysiące historii o smutnym zakończeniu
które opowiadali mi wszyscy jakich spotkałem po drodze
wciąż idę
bez pewności że czekasz lub że to przeznaczenie
wciąż wierzę
że odmienię to wszystko jednym czułym spojrzeniem


number of comments: 6 | rating: 0/2 | detail |


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 2 november 2019

GRAMY NA CZAS

szafy sa pełne rekwizytów
o których dawno zapomnieliśmy gramy na czas
lubimy zachody słońca
lubimy papierosy
mamy nadzieję że w końcu nas zabiją
wspomnienia są pelne ukrzyżowania
trup wisi na każdej ścianie
patrzymy w deszcz czy wyłoni się tęcza
na ulicy
mijamy zamężne kobiety
które się uśmiechają znacząco
gramy w zielono zółto czerwone zgony
o każdej porze roku
najlepiej
się przegrywa we dwoje


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 1 october 2019

POGRZEBY SĄ NAJPIĘKNIEJSZE

pogrzeby są najpiękniejsze
stoimy w czarnych garniturach światło
pada na groby i twarze
kilka kłamstw o denacie które
przyjmujemy z jak zwykle łagodnym uśmiechem
pogrzeby są najlepsze pamięć
zaklęta w nowo zbudowanych pomnikach
przed bramą cmentarza
palimy papierosy składamy kondolencje
później wracamy samotnie
do swoich własnych grobów


number of comments: 2 | rating: 0/5 | detail |


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 31 july 2019

WŁAŚCIWIE

Właściwie to nie żyjemy
jesteśmy za starzy by żyć i jest w nas
za dużo obrazów
wszystkie zdjęcia kłamią
te na których byliśmy zdrowi
wycieczki w góry są dziś tylko wspomnieniem ciszy
nie są prawdą
czasami to takie uczucie
jak gdybyś patrzył na obcą twarz w lustrze
może żyją ci któych widziałam w serialu przedwczoraj
albo tamci sportowcy pędzący
na swoich błyszczących maszynach
nas to nie dotyczy
właściwie nie żyjemy już
zbyt wypełniła nas przestrzeń
drzewa parki wieczorem
a przede wszystkim rozstania


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 28 june 2019

PRZYPŁYW

nagle siadasz i zaczynasz pisać to się dzieje
nie przestawaj
nie będziesz Różewiczem Świetlickim
ani nikim innym z fauny i flory
szczerze mówiąc nawet nie wyskoczysz z balkonu
ani nie utopisz się w Odrze
ale nie możesz przestać
odchodzi i wraca jak przypływ
zalewa cię od środka nie możesz tego powtrzymać
na tamtym warsztacie mówili ze jest to ciężka praca
masz to w dupie
nie praktykujesz długich spacerów nad rzeką
żeby wycyzelować słowa
prawdę mówiąc nawet ci nie zależy za bardzo
bo to się po prostu wylewa jesteś w tym
ta historia jest w tobie
nigdy nie przestawaj jej pisać


number of comments: 1 | rating: 0/3 | detail |


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 28 june 2019

ODDZIAŁ LECZENIA NERWIC

czas sączy się trucizną
na oddziale leczenie nerwic schody prowadzą donikąd
zawsze tak było
twoim jedynym przyjacielem jest ten gość
z chorobą Aspergera który mówi
że tu jest dobrze i nie ma to żadnego znaczenia
biel sufitu pęka każdej nocy w tobie
z każdym dniem jedna rysa więcej
na fakturze rzeczywistości siateczka wspomnień
obca twarz w lustrze spogląda coraz bardziej ironicznie
masz chęć jej przypierdolić
jednak dostrzegasz coraz więcej szczegółów
zwracasz uwagę na dźwięki
po tych schodach trzymając poręcz
która jest gładka jak szkło od dotknięć
tysiąca podobnych pacjentów
wchodzisz
a czas się sączy trucizną
i światło przez ciebie przecieka jak krople krwi
które spływają wieczorem po szybach
czasami tu jestem bywałem


number of comments: 2 | rating: 0/2 | detail |


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 28 june 2019

OSTATNIA FAZA KSIĘŻYCA

A jeżeli się spóźnię to będziemy już martwi
nie zapalą się lampy i slońce
żadnego happy andu
żadnych słów pocieszenia
przy tamtym stole będę siedział
nieco rozedrgany a wojna się już zaczęła
te same papierosy w tych samobójczych gestach
jeśli spóżnisz się
zastaniesz tylko zarys sylwetki
nic zbyt pecyzyjnego na czym można się oprzeć
nic co można pokochać
nic czemu można się zwierzyć
przy tamtym stole siedzę oczy mam
trochę bardziej zielone niż zwykle
na księżyc czekam
spóźnieni nie liczą na więcej


number of comments: 3 | rating: 0/1 | detail |


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 12 august 2018

KOLEJNE WYJŚCIE

Po kolejnym wyjściu
kiedy kłótnia okazała się bardziej ostateczna
stoję przed torami tramwaju ciemne okulary
gorąco jak cholera
komplet noży w kieszeni
nigdy nie wyrażałem się jasno więc
milczenie jest wysublimowaną formą
tortur
myślenie zaś
jest perfidną formą ukrzyżowania
nasza ostatnia kłótnia
która prawdopodobnie nie była ostatnią
nie przebiegła zbyt dramatycznie
nikt nie powiedział spierdalaj
lub coś równie patetycznego
butelki nie uderzały o ścianę
jak na moim kawalerskim wieczorze
nie wpadłem w szybę rozcinając sobie pachwinę
wyszedłem po prostu
ty powiedziałaś że nie ma już sensu
wiesz
mi się wydaje że życie nie ma sensu tak czy inaczej
ale nie powiedziałem tego
bo już byłem na schodach
po kolejnym wyjściu jestem trochę bardziej obolały
z jakby trochę cięższą duszą i palę więcej
papierosów
teraz będziemy czekać na kolejne okazje
kto wróci pierwszy przegrywa
powiedziałaś idź zadbaj o siebie
a myślałem, że nie umiesz zabijać


number of comments: 1 | rating: 0/4 | detail |


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 12 june 2018

doskonałość trójkątów

niepodległe są tylko trójkąty 
ja muszę jeść spać 
i się uśmiechać 
korytarz się zaślepia 
ludzie śmierdzą życiem w tramwaju 
ja również 
fajerwerki są coraz bardziej odległe 
słychać tylko dudnienie 
gdy walę głową w ścianę 
figury geometryczne milczą z pobłażaniem 
tak chyba wygląda niebo


number of comments: 1 | rating: 0/5 | detail |


Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 20 april 2018

Moje Westerplatte

prosto do piekła czwórkami szli 
pijacy z pobliskiej ławki 
a jesień była piękna tego roku 
a jeden zasnął z papierosem i spłonął 
a drugi wpadł pod pociąg 
a trzeci przepił wątrobę i nerki 
i inne narządy wewnętrzne 
prosto do piekła czwórkami szli 
pijacy z pobliskiej ławki 
a wiosna była piękna tego roku 
a jeden wyskoczył przez okno 
bo myślał, że jest ptakiem 
a drugi wpadł pod samochód 
a trzeci napił się po dwudziestu pięciu latach 
i umarł po dwóch latach 
i przyśnił mi się przed śmiercią 
prosto do piekła czwórkami szli 
pijacy z pobliskiej ławki 
a zima była piękna tego roku 
a jeden napił się metylowego 
a drugi powiesił się nad rzeką 
trzeci utopił w półmetrowym basenie 
a czwarty osierocił trójkę dzieci 
prosto do piekła czwórkami szli 
pijacy z pobliskiej łąwki 
a lato było piękne tego roku 
sklepy były otwarte w niedzielę 
a stacja benzynowa za rogiem


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |



10 - 30 - 100  




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register