Zmiana sposobu prezentacji
świat mnie męczy
nie cierpię ludzi
bóg opuścił mnie
czy ktoś mnie z tego letargu obudzi?...
matko podaj mi dłoń i prowadź mnie...
chwytam życie
pełnymi garściami
jest zbyt kruche
by zaprzepaścić je
co będzie jutro
nie myślę o tym
każdy dzień
jest nowym dniem
splecione ramiona
przyspieszony oddech
usta przylgnęły do siebie
a języczki zatańczyły
upojny taniec namiętności
ich ciała poruszaja się
w szalonym rytmie
oboje czuja że za chwilę
osiagna ekstazę...
przeżujmy
jeszcze raz
życiowy poemat
wierności i zdrad
kto pokonany
a kto tynfa wart
