Edmund Muscar Czynszak
ALL WORKS Poetry (546) Prose (18) Photography (20) Graphics (2) Books (6)
About me Friends (32)

Ucieczka starego kruka

Stado starych topól suknie swe zdejmuje,
potarganym niebem czarne chmury płyną,
pomarszczone jezioro liście w dal przegania.
Z zarośli wygląda para dzikich kaczek,
przełamana gałąź do odlotu wzywa.
Ślady zajęcy biegną w drugą stronę
myśli jeszcze nie pozbierane a już zagubione.
W zaroślach jelenie stoją zamyślone,
na skraju lasu sosna spokojnym spojrzeniem
swymi igłami częstuje jak cieniem.
Wnet pejzaż otuli welon mgły wieczornej
tylko zza miedzy słychać oddechy niespokojne.
Z oddali dobiega odgłos ludzkiej dżungli,
stary kruk tu zawitał, by się w ciszy zgubić.

Nina Malina
18 october 2010 at 22:54

wiersz jak zawsze super,pozdrawiam serdecznie

report

Józef Załuski
18 october 2010 at 23:38

Te wszystkie opisane symptomy zapowiadają jesień a przy jesieni smutek i nostalgia za wiosną.Świetnie napisany poczatek a kaczki teraz zapominają odlatywać i na stałe zagościły w zaroślach Gwdy. Sielski temat ładnie opisany tylko ludzka dżungla wprowadza tu dysonans.

report

Edmund Muscar Czynszak
3 november 2010 at 21:33

Zgadzam się ludzka dżungla jest najokrutniejsza bo stworzona przez człowieka.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register