Poetry

SynMarnotrawny
PROFILE About me Poetry (13) Prose (1)



9 july 2021

Na poddaszu nieba

Dziś byłaś inna – delikatnie niewinna. Dlaczego mi to robisz?
Prosiłem o odrobinę uwagi, ale ta burza, gradobicie i uśmiech,
zabija czas, prosi o jeszcze. Nie potrafię zatrzymać wiatru,
o błyskawicy wiem tylko jedno, że strach, ale to dzisiaj, proszę,
mam zacząć pisać pamiętniki? Tego chcesz?

Wyobraź sobie małego chłopca na poddaszu – strych pachnie smołą,
skrzypią deski, samotność przezwycięża ciekawość. I te malutkie serce,
które wciąż bije. Zobacz co widzą jego oczy, dlaczego zamyka je, by
nie uciec. Dlaczego łapczywie łapie oddech.

Moje życie to wielka gra – o wszystko, czego nie znałem, o wiarę,
że można, o smutek, że nie dosięgnę nieba. Nie śmiej się. Trzeba odwagi,
by wyznać słabość, rozewrzeć ramiona i odsłonić pierś. Uczono mnie –
uwierz w siebie, instynkt pozwoli ci nie upaść, odnaleźć siebie.

Kiedy wyszłaś z łóżka, naga, spocona, pachnąca spermą – pomyślałem,
że mógłby skończyć się świat, głupcy będą się ślinić, kokoty puszyć pióra,
a zwyczajny facet pójdzie się odlać. Byłaś dziś inna.



number of comments: 0 | rating: 0/0 | report | add to favorite

Comments:




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register