8 september 2015

Przedproże

Na co ci obcy świat, i długie czekanie? - Powiedziała, wyrywając walizkę,
jak wcześniej suchą trawę dookoła foliowego igloo. Lato wytrącało z rytmu,
i ziemia była obolała od suszy, żeby nam pomóc oddychać, miało się wrażenie,
że Anna całą wieś, jak przepocone rajtuzy, upchnie w kaflowym piecu (grobie
ludowych przyśpiewek). Zapadały w pamięć,

jak cerowana kieszeń jej fartucha, obrazy po obrazach. A Bóg ani drgnął, aż klęła
z coraz większym trudem, niczym szpak strząśnięty z powietrza: to z powodu
kwiatów w pszenicy, bo okna tak wciśnięte w dom, niby w szpary, że czasami
serce tka sieć z nabożeństw — wobec nikogo ukrywa — kobiety schowane
w matkach: ssące dzieci. Wśród bicia dzwonu,

miasto wyszarpane łąkom, pełne kościołów wystrzelonych z procy, ludzi
udających martwych. Żałobników, niosących brzeg jeziora. A ja nie
mogę wymówić:


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 20 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

póki nie urodzę tego dziecka, co we mnie; litery rozsypane pod kartką papieru; skąpani w jeziorze..

report |

alt art,  

no coś Ci..

report |

supełek.z.mgnień,  

Pamiętam, Tobie się nie dziękuje.

report |

Florian Konrad,  

bardzo mi się podoba. szczerze

report |

supełek.z.mgnień,  

Dziękuję, Florian.

report |

xyz,  

bardzo nabity i trochę ubity tekst, ale nie dobity czy zabity ;) Kochasz Ty interpunkcje, ;) pływasz w niej, opływasz w nią normalnie, ale nie przeszkadza mi to. Trzeba się dobrze wczytać i refleksyjnie wgryźć, co by nie powiedzieć zanurzyć w tym cieście. Zakalca ja tu nie czuję, ale ciężko pogryźć jest drugi kęs [czyt. strofę ] oraz nadążyć za przeskokiem z drugiego kęsa na trzeci, chociaż jakieś okruchy sie znajduje

report |

xyz,  

taak ;? ewo światłoczuła bardzo fajnie zresztą ;)

report |

supełek.z.mgnień,  

[czy Ty widzisz moje komentarze? Tnie mi?]

report |

supełek.z.mgnień,  

A więc powtórzę; to kolejny tekst cyklu o Annie, dlatego od samego początku trzymam się konwencji. Ma - a nawet musi być - gęsto i miejscami duszno. Co do reszty wiadomo, co kto lubi i czego szuka. Pozdrawiam.

report |

xyz,  

o jakich komentarzach mówisz ?

report |

supełek.z.mgnień,  

o tych, które zaczynały się od ''Zoi'', ale już wiem dlaczego nie przeszły - Truml nie akceptuje niektórych znaków, bo przecież nie można posądzać, że nicków ;)

report |

xyz,  

;) no właśnie tylko widziałam i czytałam, 'Zoi" ;) ależ ja nie posądzam, tak tylko jeszcze coś niecoś pamietam, kojarzę i sentymenty same wyłżą, ale o jak najpozytywniejszym wydźwięku :)

report |

supełek.z.mgnień,  

odnośnie miejsca? też z sentymentu tu zaglądam.

report |

xyz,  

kim była Anna jeśli wolno wiedzieć z grubsza ? Kim jest dla Ciebie skoro ją ożywiasz ?

report |

supełek.z.mgnień,  

Podmiotem, oczywiście (i trochę nie). Skoro wszystko można ożywić na potrzeby wiersza/prozy, dlaczego nie Annę?

report |

xyz,  

nie uznaje ograniczeń żadnych w sztuce ;) więc i tutaj otwieram sie na głębsze wejście zakamarki wiersza ;)

report |

supełek.z.mgnień,  

zapamiętam ;)

report |

xyz,  

ja też ;) żebyśmy nie zapomniały ;p

report |



other poems: Napierśnik, Dni bez końca, noce z przeszłości, Jakby zawsze było więcej rzek, niż brzegów, Retrospekcja poklatkowa, Wszystko oprócz słów. Studium intymne, Nawet jeśli bez słów, Po-szmery, Ze współczesnych przedstawień, Wszystkie życia Anny, w oparciu o nieistnienie, Kobieta, która szkicuje. Pierwsze słowo, Stany pośrednie. Rytuały, Popielnik, I dlatego cisza, Odkłamywanie, Lęg, Rozbłyski w wirowaniu ćmy nad lampą. Reinterpretacje, Tam, gdzie topi się kocięta, Wysłyszeć, Pomiędzy powrotami, W samowidzeniu (nieobecność), Zatopiony krzew, Miniatura, Żeby odejść, Bezpowrotność, Jakby dwa liście ocierały się o siebie, spadając, Pamiątki po narodzinach, W świetle przedranka, strach na wróble wygląda jak żebrak, pod pachą niosę chleb, Brzegi chmur, niby rany, Z dnia na dzień, A jeśli tam nic nie będzie, albo będzie wszystko?, Rysy. (Nic pięknego), Komuś ucieka czarny balonik, Cienie, Płaty słów, Kruki biorą się z dźwięku, Obrysowania, Zatopole, Zrównania, Drzewa najbliższe drodze, Podwórko utwardzone orzechowymi łupinami, Uchylony popielnik, O smugach na linoleum, Resztki obrazów, Nie ubędzie słów, Pochlipywanie, zmęczone ekrany (kawałki szkła i żadnego kina), Portrety bez twarzy, Nieprzypadkowo, Zawężanie chwil, Autobusy wypluwają przechodniów, Koło popychane kijem, Kontaminacja, O tym, jak nie poznałam matki, przemijalność — czyli nie jestem panią własnych słów, ślady, nikt się w nas nie budzi (bóle fantomowe), Z ciał zwierząt wyrastają kwiaty (gruntowanie płótna), Grudniowe nieba w ciągłym milczeniu. Portrety, Kolor zaschniętej śliny. Ożywianie., Uczę się chować w wiązce siana, bawić w dom, Pamiętam słowa, chociaż zapomniałam dźwięki głosów, Potrzeba wiary, Rozgnieżdżenie, Zawodzenie, Usłyszeć, że się jest, Zanim słowa. Obrazobranie, Przedproże, świat aż zwidniał, Jakby szemrało sitowie. Pobłyski, mimo braku miejsca, później wskoczę do wody by przybliżyć to miejsce, Martwa ziemia w reklamówce, Z bliska i tak gorączkowo (anatomia), nieskończoność. przed telewizorem, mokre trawy poją ziemię, włóczkowe serce, a wiesz, że rzepy we włosach mogą udawać koronę?, poza tą chwilą, wyraźne przywidzenia zaledwie przykuwają uwagę, m.in.,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register