29 june 2010

poetry

Rafał Muszer
Rafał Muszer

rozsynchronizowanie

Jest coraz cieplej nocą i chłodniej
w pełnym słońcu. Globalny skwar
nie przeszkadza w przymarzaniu
naskórka na rozedrganych ustach.

Jestem coraz bardziej wrażliwy na detale
i obojętny na nie w równym stopniu.
Kakofonia przyjętych impulsów rozsadza
przepełnione poczekalnie obaw i czekających
na interpretację deficytowych doświadczeń.

Śniadanie zlewa się z kawą, lato miesza się
z odwilżą. Sekundy naśladują godziny i nie ma
pewnego bicia serca. Zanika rytm. Nietykanie
odkleja mnie od siateczki spotkań i zaplanowanych
degustacji. Czarne zlewa się z szarym, nienawiść
ze strachem, a pozorny grzech z iluzją zbawienia.

Jarosław Trześniewski
29 june 2010 at 22:41

Dobry wiersz.

report

Szel
30 june 2010 at 00:12

dobry wiersz powtore za Jarkiem niemniej nie cierpie w wierszach naskorka!!!!!!!!!!!! skora to jets to co do mnie przemawia :)

report

Rafał Muszer
1 july 2010 at 16:57

skóra jest zbyt gruba aby przymarzać. Naskórek jest jak folia, przywiera dokładniej i boleśniej.

report

Mirka Szychowiak
30 june 2010 at 22:14

Chyba "chłodniej". Wiersz bez szkody, mogłby istnieć bez środkowej zwrotki. Mnie się składa znacznie lepiej. Bez środkowej jest piękny.

report

Rafał Muszer
1 july 2010 at 17:02

wtedy by to było tylko 2/3 wiersza

report

Mirka Szychowiak
2 july 2010 at 16:16

to zależy:) Czytelniczka Szychowiak uznałaby tekst za skończony.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register