|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (73) Photography (39) Books (3)
Postcards (4) About me Friends (87) Collections (1) | |
Oddycham morskim powietrzem,
czując smak kraba na podniebieniu,
cykady we włosach i zagnieżdżone
w spróchniałych kościach ślimaki.
Skóra skwierczy na słońcu jak placki
na starym oleju, a dekadencki zachód
słońca wstrzymuje kolejne papierosowe
zaciągnięcie się, nie tanie w dodatku.
Przez wąskie szczeliny pomiędzy palcami
przeciągam te wakacje w Avignion,
w kraju, którego nie znam i w miejscu,
z którego żadna droga nie prowadzi do celu.
Odpływy wracają. Ucieczka
możliwa jest tylko do środka.
podoba mi się. Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej ;)
report
Bardzo! Ostatnie dwa wersy poprostu genialne! Zapamiętam!
report
ale to może być zgubne zapamiętanie
report
końcówka jak u Miladory w "pluskam perfektem"; zaciągnięcie się --> bez się ?; pomiędzy--> między ? w Avignon, w kraju--> brzmi nieprawdziwie, podpowiadając, jakoby Avignon był krajem ? ; hej
report
hmm...
report
druga strofka odstaje, "stary olej", "dekadencki zachód", ale i tak dobrze było przeczytać :)
report
Jak zwykle, gapa ze mnie i dopiero Twoja poezje odkrylam :) Wroce tutaj jeszcze...z wolnym czasem i spokojem! :) Aktualnie garnki z kuchni mnie wolaja! ;)) Pozdrawiam :)
report
Gdy czytam, to zawsze kojarzę z Ewą Demarczyk. Dobrze jest czasem uciec, żeby docenić to co mamy.
report
Nietanie to pisanie Panie Kapitanie, gdzie jednak podział się smak świeżego francuskiego ciasta ?:)
report
pamiętam tylko smak różowego wina
report
tak tak pamiętam tak to wspominam a obok siedziała ładna dziewczyna i także miała różowe usta już nic nie powiem butelka już pusta :)
report