nienazwane są nasze oddechy maleńka
gdy w pościeli wymieniamy sie obelgami
nigdy nie wiesz co przyniesie udręka
tamtej nocy ochrzczonej twymi łzami
prześcieradła naznaczone krwią
zamazane linie papilarne twarzy
gdy słońce wita senne pole bitwy
z twych piersi zerka uśmiech
szminką ust odciśnięty
Jeżeli mogę Ci poradzić, to zdecyduj się, czy to ma być wiersz rymowany, czy wolny. Bo czasem z takiego pomieszania nie wychodzi ni pies, ni wydra. ;) Ja bym zlikwidowała rymy i przerobiła na wolny. Aha - unikaj "twymi/twych" - do obecnych wierszy nie pasuje taka konwencja. ;) I sprawdzaj literówki. ;) Dobrego, Bakers :)
report