10 september 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

spojrzenie laboratoryjne wstecz

w podrzędnym pomieszczeniu
obracam się dookoła wybranej osi
to takie ludzko-przestrzenne
otwieranie i zamykanie
drzwi i abakany - abakany i drzwi
pomimo obaw spaceruję
alejki czerwonej wieży zachowują spokój
wilgotna myśl przyciąga moje rozedrganie

cienie i mirt w słońcu tli się marmur
pod stopami wygłaskane kamienie rzeki Genil

w paszczę lwa wkładam dłonie
żeby zapomnieć nierozpoznanych

każdy brnie w swoim kierunku
bez twarzy silne ręce i nogi
przestępują odwrotnie do poprzedniego
różnią się kręgosłupem

czasami stopą dotykam torsu
to nie jest łatwe pamiętam
Grotowski podaje rękę
łagodnie zaczyna tłumaczyć
nie płacz
dziecko proszę - nie płacz
to tylko sztuka

Jureczku - ale dlaczego
oni tacy rozbiegani

sergiusz juriev
10 september 2011 at 12:45

ciekawe ////

report

Emma B.
10 september 2011 at 13:12

takie trochę Herbertowskie - Barbarzyńca w Ogrodzie...

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
11 september 2011 at 10:52

no, mAlutka - jeden z lepszych! msz - rzecz jasna ;)

report

Alutka P
11 september 2011 at 11:09

Dziękuję, że zechcieliście pospacerować ze mną po Poznaniu Wrocławiu i z powodu fontanny z lwami zahaczyć nogą o Alhambrę ;) - Pozdrawiam serdecznie

report

Darek i Mania
12 september 2011 at 09:22

o tak pospacerowałem sobie nawet nie wiedząc gdzie ;))

report

Alutka P
12 september 2011 at 09:46

dziękuję za zaufanie - pozdrowczyk Darku

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register