17 may 2012
Robi się gęsto. Rozrzedzamy. Dobrym narzędziem jest alkohol
Nieważka ostrość. Bezterminowo zapętla chwilę na chwilę
Jest tego dużo. Grunt to potrafić zachować siebie
Wracam do domu. Jeszcze jakieś wino na orlenie
pije szybko w drodze. Kilka mrugnięć pijanego flesza
rano kac. Kawa, papieros, układam urwany film
Monika często powtarza. Jesteś niespełnionym reżyserem
po czym pomaga mi napisać kolejny scenariusz
piszemy porywczo, gwałtownie. Bez znaków interpunkcyjnych
Kończy się jak zawsze. Pantomima z rolą dla dwóch osób
number of comments: 18 | rating: 0/16 | detail |
19 april 2012
wielopostaciowe przeżycia
piętrzą się jak fale
smakuję rozkosz pragnień i poruszeń
przemierzam intymne warstwy
nie sposób żyć zniewolony w formach
a zarazem pełen samego siebie
czasem nie wytrzymuję temperatur
i zmieniam stany skupienia
number of comments: 19 | rating: 0/22 | detail |
12 april 2012
gdy nie mogę pogodzić faktu istnienia
nerwowo szczypię rękę
ból staje się wyznacznikiem
bez wątpienia brakuje mi przejść
z jasnego w ciemne i odwrotnie
jakby pośrodku jeszcze coś było
sterowana cisza słów bez echa kreśli byty
wystawione za nawias momenty
nasilają apetyt wchłaniania
i ta groźba wieczności
number of comments: 36 | rating: 0/28 | detail |
22 march 2012
dopełnia się we mnie
bez powodu
bez wyjaśnień
bezosobowo
na zewnątrz siebie
ponagla nieskończonością
i uważam
bo ostatecznie jestem tym
co uważam
number of comments: 37 | rating: 0/31 | detail |
18 march 2012
nawet nie przyszła do głowy
już ucieka
bałaganu nie poskłada
kartka i długopis
wyciągam karty
nie wierzę we wróżby
dość hazardu ze sobą
stawiam domki
chwilami za mocno oddycham
wtedy zapadają się
a ja jak mantrę powtarzam
bez obaw wszystko się ułoży
number of comments: 34 | rating: 0/21 | detail |
12 march 2012
w całej ewolucji bycia sobą
najbardziej dostrzegam
nieuchwytną przyjemność
imaginacji
powstrzymywane łzy
przeczucie szczęścia
gorzki żal
i świadomość
ile mam do stracenia
żyjąc
number of comments: 41 | rating: 0/30 | detail |
7 march 2012
odrasta to we mnie
bez słowa bez wyjaśnień
co jakiś czas
woła
blisko tej i tamtej strony
przenikanie
głód spojrzenia
w nieobecności słów
zakorzenia się
życzliwy gest
czasem wystarczy
otworzyć okno
number of comments: 44 | rating: 0/30 | detail |
29 february 2012
gdy idę tłoczną ulicą
lubię słuchać niemej melodii
która wydaje się rozpływać
w rytmie życia
sinusoidy spojrzeń
przeraża mnie ich jednostkowość
uwielbiam tracić poczucie ciążącej materialności
cieszyć się utratą rzeczywistości
absolutna wyłączność
egoizm marzeń i intensywność pragnień
jak to dobrze
że nie ponoszę kary za myśli
number of comments: 22 | rating: 0/17 | detail |
13 february 2012
biała równina
zachodzi pod skórę
kształty bez formy
wypełnia dolina ciszy
zimowy sen
zaniemógł
w nadmiarze
obraz wymyka się
chwila wybudzenia
chwytam ją w locie
w niepokoju
powoli
kęs po kęsie
nasycam duszę
ona już oddycha
pełnymi płucami
a formę znosi treść
number of comments: 25 | rating: 0/29 | detail |
6 january 2012
poczekalnia warszawskiego dworca
właśnie tu w nadmiarze percepcji
wyraźnie dostrzegłem
wędrówkę myśli
w tłumie ludzi
przyjazdy odjazdy terminy godziny
quo vadis
tym razem chyba do domu
przecież cel ogranicza
spoglądam w rozkład jazdy
widzę tylko znaki
sygnatury bez myśli
i odwrotnie
wsiadam do autobusu
bez biletu ale z wiarą
może ktoś nie sprawdzi nie ukarze
nie zapyta dokąd zmierzam
chcę po prostu jechać
number of comments: 41 | rating: 0/33 | detail |

Search
News
Books


I'm a jazz fan also. Appreciated all the...
"The Birds of the Nile," what an excellent...
Somehow there is a kinda homesick for me in this...
amen...
nice sentiment...
LOL! the colors are so diff when i uploaded it!...
I love this, it is inspiring and you have a gift....
nice. keep up the good work....
Jim...
fly me to the sun... :)...