8 august 2010

poetry

Robert Rudiak
Robert Rudiak

OSTATECZNIE

nie śpię i piję
w samotności pije się najlepiej
nikt nie skarży się na żonę szefa politykę
 
jestem wtedy zupełnie sam
   mogę spowiadać się i rozgrzeszać do woli
      nikt nie słyszy moich skarg i żalów
 
      noc jest długa a wódka cierpliwa
   głuche ściany nie zdradzą cierpień sąsiadom
nawet jeśli z bólu zagryzę palce i język
 
piję i nie śpię
w nocy najlepiej rozumiem samego siebie
w pijanych myślach odgaduję pozory przyszłości
 
noc jest wystarczająco długa a wódka wyrozumiała
   mogę wtedy unosić się w przestworzach i być bogiem
      mogę wreszcie zapomnieć o bólu i rozpaczy
 
      noc jest zanadto piękna a wódka nadzwyczaj ciepła
   żeby raz jeszcze uwierzyć że jutro będzie lepiej
że miłość nigdy nie rani ani nie zabija ostatecznie
 

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register