Nie każ

Modlę się przed siebie, głowa prosto,
oczy zamknięte; nie zamierzam kusić
wszystkiego, co mi się objawia.
Za dużo bogów na jednego człowieka.
Robię to w nocy, gdy najbardziej razi
światłość – linia obrony ciągnie się
wzdłuż powiek. Zesłana w siebie,
pozbawiona wzroku, modlę się na dotyk.
Wszystko, co pozaciera ślady, stanie się
armią zbawienia.

Wanda Szczypiorska
26 july 2010 at 14:36

Dyscyplina, skupienie. Nic nie rozprasza. Wiersz od poczatku do końca, jak zwarta bryła. Każde słowo ma znaczemie takie, jakie miało mieć i jakie mieć powinno. Klasyk

report

Jarosław Trześniewski
26 july 2010 at 15:54

Mirko gratuluje,pani Wanda powiedziała wszystko. Pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register