30 march 2011

poetry

Laura Calvados
Laura Calvados

[znów śnią mi się wszystkie zęby ...]

tego dnia niespodziewanie twoja twarz jest nagła oczy przesuwają się wstecz kiedy patrzę na twoją siwiejącą w moich rękach głowę znów śnią mi się wszystkie zęby wypadające z pustego domu po rękach chodzą tylko robaczki świętojańskie a twoje ciało jest jeziorem o pogodnym dnie - a twoje ciało jest jeziorem z którego wyrastają dziewczynki o warkoczach na przemian jasno zielonych z twoich oczu ostatecznie wystaje już zupełna cisza; wtedy gaśnie lampa obraz spada ze ściany na dnie szafy nie słychać już więcej
nic

Florian Konrad
30 march 2011 at 22:28

tekst bardzo z mojego swiata :)

report

Szel
30 march 2011 at 23:13

czasem jak sie takie potworki czyta ,to nie pozostaje nic innego niz wypluc sztuczna szczeke

report

Szel
31 march 2011 at 00:07

i wszystkie inne sztukowane zeby...wez sobie to kobieto poczytaj jeszcze raz...twarz zeby cialo glowe i rece

report

Szel
31 march 2011 at 00:14

takiej miernoty trudno sie doszukac w wyrastajacej dziewczynce o zielonych oczach...odnosze sie do peela w ogolnosci obaczki swietojanskie i tak zwana mogila

report

Laura Calvados
31 march 2011 at 07:25

szel, to wypluj tą sztuczną szczękę. może ci ulży, albo się polepszy. kto wie, niezbadane są wyroki boskie...

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
31 march 2011 at 08:34

Od początku do końca ogromne napięcie więc znalazłam swoje miejsce, w nim!

report

P
31 march 2011 at 12:11

świetne, świetne.

report

a
3 may 2011 at 13:48

nic dodać,nic ująć. świetne naprawdę.

report

(epb)
12 may 2011 at 10:08

zła polszczyzna i chaotycznośc zapisu nie czynią poezji z niczego, a szczególnie nie czynią jej z prostackiej prozy imitującej gonitwę umysłową _ _ _ tylko tak dalej

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register