*[Już długo nie zostanę...]



Już długonie zostanę z tobą nie pytaj
dlaczego. Musiałam powyrzucać
wszystkie lustra a teraz nie wiem nawet
jak wyglądam.
Nie wiem, nie wiem kochanie, to wszystko
źle wygląda. Włosy wyłażą mi
garściami a w telewizji jak zwykle nic
ciekawego. I na obiad znowu to samo.
Znów się garbię; ja się zawsze garbiłam a ty
całe życie prostowałeś mi plecy.  Z tego
wyszło dwoje dzieci, trochę długów, kilka
niezałatwionych spraw. Teraz
kiedy idę znowu tą samą pustą ulicą przeglądam się
w lustrach sklepów; łysa z postawionym kołnierzem
czerwonymi paznokciami. Wtedy spotykam znowu ciebie
nie zmienionego i patrzę tymi rzęsami ciemnymi
i pada śnieg,
i

ja wiem, że
zostały mi tylko rzęsy.

Jarosław Trześniewski
17 july 2010 at 19:58

Bardzo mocny, traumatyczny i wstrząsający wiersz.

report

Waldemar Kazubek
5 august 2010 at 00:08

W zasadzie się jakiś czas nie gada po takiej lekturze.

report

utleniona
30 october 2012 at 20:46

kim ty jesteś kobieto. nie spałam po tym wierszu i musiałam go dzisiaj odnaleźć. Daj jakieś namiary na swoje tomiki.

report

AGIZ
4 june 2014 at 14:26

to skubane życie...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register