26 june 2012

cebuliczność duszy?

schwyć mnie rozerwij na kawałki
stopniowo warstwami
przecież gdzieś mam duszę
zerwij zwoje materiału potocznie odzieniem zwane
pomogę będzie szybciej
szybciej dojrzysz duszę

sponiewieraj eksploruj defloruj
i co tam chcesz
jeszcze bielizna przecinam ją nożycami
raniąc skórę
widzę błysk w matowych oczach
odkrywaj duszę pewnie gdzieś ją mam

mieszasz gmerasz szperasz
palcami w łonie
nic to że i tak jest suche
inaczej to odbierasz
czuję suchość to pogarda dla nieuleczalnej ślepej żądzy

to tylko fałdy i czerwoności
nic pięknego a w tobie ognie świętego elma
mam czas ale czy ma go dusza?

miarowe ruchy hektolitrowy gejzer
w podświadomości suchość nie posucha

błogość opadam na welurową otomanę
chłodzę się powiewem nocy z otwartego okna
może jestem rozpustna rozwiązła łatwa
godzę się na wszystko
jednak
przez łono nie dotrzesz do duszy


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 3 | rating: 0/2 | report | add to favorite

Comments:

Hosanna,  

dotrzesz dotrzesz .. tylko tantrą a nie pornografią podoba mi się że o tym piszesz lubię intymność w poezji nie lubię zabawy w puste ornamenty a tren wiersz mnie dotyka treścią

report |

dintojra,  

prostota, dosadność, czasem nawet wulgarność, odpowiednio podane, najlepiej przemawiają. Ornamenty słowne się zdezaktualizowały parę ładnych epok temu ;)

report |

Hosanna,  

będą mieć przez wieki jeszcze przewagę ilościową jak w kościołach utrata ducha na rzecz ornatu prorokuję

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register