21 april 2018

list pierwszy

i nagle blaskiem zaczął lśnić
widział choć nie miał wzroku
a wokół niego było nic
i nic nie było wokół
...
 
a cisza się wlewa jak cierń drąży ranę
rozpręża i mięknie w tej chwili zdumienia
dzień blaknie w noc jasną gdzie niebo usłane
gwiazdami śle Wszechświat w dotyk pocieszenia
 
gdzieś zaszedł mój duchu krążący w przestworzach
i której świetlistej nadać imię twoje
czy gdzieś wschodzisz świtem na polarnych zorzach
gdzie czas twój skończony zebrał plony swoje
 
wiem że przyjdziesz we śnie gdy spokój się wleje
strugą do potoku myśli z prądem biegnąc
w zachód Księżyc tchnieniem nocy znamienieje
wlejąc siebie w błękit bym tam mogła legnąć
 
o tak! przybądź ciepłem boskiego ramienia
przesączonym duchem cząsteczki miłości
z niebios wprost w sen błogi i w senne marzenia
ostrą krawędź cienia zamień na krągłości
 
cóż gdy mgła nad polem poranek podnosi
z klęczek Słońce wstaje nad Ziemią gdzie przeszłeś
w sen przybywaj ciepły dotyk senny głosić
nie ma nic jest wszystko nie ma cię a jesteś




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register