13 april 2014

13 april 2014, sunday ( Level 1 o Winnej Lukrecji )

Spokojnie. Ostatnio lepiej żyję. Ostatnio odczytuję smsy bez tachykardii. Zdarza mi się nawet odebrać telefon. Zdarza mi się też zrobić coś bardziej produktywnego, niż wyjście na zbyt dużą ilość wina. Ale rzadko. W moich żyłach powoli zaczyna płynąć tylko wino, ale lubię to. Tak samo jak to, że nazywałeś mnie Winną Lukrecją. Wciąż nie mogę się zdecydować, czy to było bardziej żałosne, czy urocze. Pewnie było to po prostu popieprzone, tak jak Cały Ty.

Cały Ty. W mojej głowie Cały Ty to kompilacja wszystkich cech, które uważam za pojebane, i które tak strasznie w tobie lubię. Lubię w tobie właściwie wszystko, nawet to, że za głośno mówisz i cały pociąg zawsze na nas patrzy. Lubię też to, że jesteś tak cholernie przystojny, że wszystkie dziewczyny ze zdziwieniem patrzą, dlaczego w ogóle ze mną rozmawiasz. Och, spierdalajcie. Ja mam po prostu "to coś". Ty masz "to coś". To, co kilka lat temu powodowało, że wszyscy patrzyli na ciebie jak na wariata, że szeptali po kątach, ale bali się na ciebie spojrzeć. "To coś" sprawiło, że uciekałam z tobą, kiedy tylko chciałeś i dokąd chciałeś; że ty uciekałeś ze mną i wtedy zaczynali szeptać o nas obojgu. "To coś" sprawiło, że nawet, kiedy byłam już z NIM ciągle uciekałam z tobą. Gdzie było "to coś", kiedy podejmowałam najgorszą decyzję swojego życia? Gdzie, do kurwy, było? 

Lubiłam też nasze spotkania "po". Po tym, jak już byli ONI. Nie sądzisz, że wtedy wydawali nam się wrogami? Musieliśmy mówić cicho, żeby nikt nas nie usłyszał i skrywać się w ciemnych uliczkach, w których nikt nas nie widział, walcząc ze sobą i zbyt dużą ilością alkoholu, byle tylko nie zrobić tego, czego potem byśmy żałowali. Tak, to też lubiłam.

Ciągle szukam nowego miejsca, bo mam wrażenie, że wytropisz mnie wszędzie. Jesteś wszędzie. Jesteś jak lepsza wersja mnie, która po prostu wie o mnie wszystko. W porównaniu do gorszej wersji, która ciągle się miota pomiędzy tym, czego chce a co powinna. Nie bądź zły. Ciesz się, że mogłeś ode mnie odejść. Pomyśl sobie, że ja nigdy nie będę mogła od siebie odejść i to jest naprawdę do dupy.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 5 | rating: 0/9 | report | add to favorite

Comments:

ApisTaur,  

no cóż / nadal w cenie / fatalne zauroczenie //

report |

Aśćka,  

Winna Lukrecja winny on, winne wino co na dno, musujące przyciąganie, powróz ciągnie w dół jak słoń, a niech spadnie w ciemną toń, to wspomnienie gdzieś tam z mostu, spadnie w powłóczystą noc, bluszczem zspotka gdzieś z kamieniem, i porośnie tamto zło :)

report |

Filip Kaczmarczyk,  

Fatalnie się stało, że przeczytałem level 18 i 17. Jednak spróbuję zapomnieć i przed snem przejść się tą ścieżką, zobaczymy co z tego wyniknie. PS Próbowałaś wina hibiskusowego?

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register