11 february 2018

powrót (13)

przepadł mój anioł
choinki przy śmietniku
ogołocone

wersja II:
przepadł mój anioł
przy śmietniku choinki
ogołocone


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 40 | rating: 0/12 | report | add to favorite

Comments:

Zoi&Bert,  

przy śmietniku choinki // ogołocone - tak czytam; jest bardziej dramatycznie i melancholijnie. Anioł wówczas może być kimkolwiek: bezdomnym, lokalnym mieszkańcem, słowem kimkolwiek... a śmietnik to nie tylko śmietnik, to świat, miejsce etc... Ładnie pobudziłaś moją wyobraźnię poranną !

report |

Ania Ostrowska,  

dziękuję; po raz kolejny uzmysłowiłaś mi, jak proste przestawienie szyku zmienia sens

report |

Zoi&Bert,  

ja tak tylko delikatnie ;)

report |

Ania Ostrowska,  

a czy ja mówię że gruboskórnie? :) dobrze/słusznie mówisz, tylko trudno mi zdecydować, co chciałabym, żeby było bardziej na wierzchu. Pomyślę jeszcze, to świeżynka

report |

Zoi&Bert,  

oczywiście że nie mówisz Aniu ;)) ale delikatność jest "fajna" i tyle ;]''

report |

Ania Ostrowska,  

dodałam II wersję z Twoją sugestią - im dłużej patrzę, tym bardziej widzę, że to chyba właściwa modyfikacja. Dzięki raz jeszcze :)

report |

jeśli tylko,  

Może zabrał się z Trzejkrólami? (i goni ich..

report |

Ania Ostrowska,  

może :) lub tylko poleciał podładować gdzieś sobie baterie :)

report |

Monika PeKa,  

anioły pojawiają sie i znikają :P taka ich natura :) pozdrawiam :)

report |

Ania Ostrowska,  

dziękuję i pozdrawiam też :)

report |

E.T.,  

może tylko poleciał na ptasie mleczko :)

report |

Ania Ostrowska,  

łasuch :) jak fajnie Cię znów widzieć E,T. :)

report |

kb,  

jakkolwiek nie znam się na tym gatunku niemniej czytam tak: "anioł mój przepadł / za śmietnikiem choinki / ogołocone"

report |

Ania Ostrowska,  

bardzo dziękuję za podzielenie się, ale Twoja wersja rozkłada akcenty już zbyt odlegle od mojej; dlatego jakkolwiek jest interesująca, nie mogę jej potraktować jak III możliwej "odmiany". Jest to już inna miniaturka haikopodobna :)

report |

kb,  

hm. ja się tylko wytłumaczę że nie zapasowała mi zbitka "prz" i z dwojga owych "prz" pomyślałem sobie że być może "za" nie jest zbyt odległe, no ale widać technicznie coś jest nie halo, ach :))

report |

Ania Ostrowska,  

nic podobnego :) technicznie jest wszystko halo, a nawet lepiej niż halo, bo masz rację, że "prz"u mnie włazi na "prz". Raczej chodzi mi o sens; "anioł mój przepadł" w moim odczuciu niesie inny (emocjonalny) przekaz niż "przepadł mój anioł" - to drugie jest bliższe skardze, lamentowi nad stratą czegoś ważnego, osobistego - a pierwsze, brzmi jak lakoniczne niemal stwierdzenie, pogodzenie się z brakiem. Słówko "mój" równie dobrze mogłoby być zastąpione przez "mi": "anioł mi przepadł" - no i co? zapyta ktoś. A w sumie nic, zgubił się. Nie wiem, czy tłumaczę jasno, bo to są niuanse, ale w takiej krótkiej formie, wydają mi się ważne. z kolei "za śmietnikiem" jakkolwiek też masz rację, że znaczeniowo nie jest zbyt odlegle, to jednak znów dla mnie subiektywnie, znaczy jednak coś trochę innego. "Za śmietnikiem: jest jakby od śmietnika bardziej oddzielone, odrębne, natomiast "przy śmietniku" jet bliższe, jakby bardziej zintegrowane, "przy" śmietniku to prawie jak "na".

report |

kb,  

tak, rozumiem. nieraz mam podobne rozterki. a z tym "za" śmietnikiem, cóż, prawda i taka że jednak "za" może kojarzyć się dalej od śmietnika niż "przy" z którego już dosłownie bliziuśko do samego smietnika. i sobie tez pomyślałem: anioł w śmietniku.... hm. pewna granica z tym "przy-w" w moim mniemaniu jakby została przekroczona.... swoją drogą - takie rozmyślania nad konstrukcją niuansów tekstowych pochłonąć mogą (i zdarza się że w moim przypadku pochłaniają) znaczny zasób energii twórczej a z takiego stanu niedaleko do... zabredzeń ;)) dziękuję za dyskusję :))

report |

Ania Ostrowska,  

to ja dziękuję. bardzo.

report |

alt art,  

czytam "mój"; reszta to didaskalia..

report |

Ania Ostrowska,  

Nie pomyślałabym że aż tak, ale czemu nie?

report |

jeśli tylko,  

to mi przypomina (bodajże) "Bezgrzeszne lata" Makuszyńskiego, rozdział o uczniowskiej miłości o teatru i akcentowaniu wiersza.. ;)

report |

alt art,  

ależ jam przez grzecha..

report |

Ania Ostrowska,  

Poszukam, jeślinko, bo nie pamiętam :(

report |

Ania Ostrowska,  

alcie, któż by śmiał

report |

Krzysztof Konrad Kurc,  

Zdecydowanie wersja druga.

report |

Ania Ostrowska,  

O, widzisz. Dlatego warto pytać. Wielkie dzięki!

report |

zingara,  

Zabieram wersję drugą

report |

Ania Ostrowska,  

Dziękuję :) wersja druga lepiej "schodzi"

report |

bosonoga,  

pomyślałam o końcu dzieciństwa. czy to haiku? ilość sylab w wersach się zgadza i powiązanie pierwszego wersu z drugim oraz drugiego z trzecim. ale Ty wiesz lepiej, bo kiedyś mnie zachęciłaś do zmierzenia się z tą formą :) Nie potrafię dokonać wyboru zaprezentowanych wersji :)

report |

Ania Ostrowska,  

wiesz, druga jest rzeczywiście bardziej otwierająca, ale gdyby nie Zoi, nie zobaczyłabym tego :) tak, koniec dzieciństwa to bardzo ładna interpretacja, dziękuję. Czy to haiku? Raczej chyba nie. Kiedyś mi się wydawało że rozpoznaję ducha haiku, ale im dalej w las, tym więcej nabieram pokory. W ostatecznym rachunku, czy formę można nazwać haiku czy nie, rozstrzygają chyba tylko ortodoksyjni fachowcy/eksperci. Moje miniatury nie przechodzą w tej konkurencji. No i trudno, ale nie ma się co zniechęcać, bo samo próbowanie to rewelacyjna szkoła dyscypliny słowa. Tylko przestałam się przejmować porażkami. Serdeczności, bosa :)

report |

smokjerzy,  

Również - wersja druga. Jest w niej więcej ścieżek do przewędrowania :)

report |

Ania Ostrowska,  

bardzo dziękuję, to ważne.

report |

Post Scriptum,  

Lubię haiku. Powyższe naprawdę udane. Dla mnie wersja pierwsza :)

report |

Ania Ostrowska,  

No i masz babo placek - a ja już się przekonałam do drugiej :) wielkie dzięki! bardzo się cieszę, że lubisz :)

report |

Post Scriptum,  

Ojtamojtam, przynajmniej jest powód, aby były dwiewersje :)

report |

Wieśniak M,  

Mnie się podoba wersja pierwsza ale to czysto estetyczna ocena. Zabawnie narzuciło mi się podobieństwo Ogołocenia z Gołotą. Przeczytałem tym samym - poobijane po stoczonej walce. U mnie koło śmietnika też czekają na cud choinki. Leżą bezradnie.Jedna drugą podpiera. Widok smutny. Pozdrawiam Aniu :))

report |

Ania Ostrowska,  

Gdybyś widział, jaką walkę stoczyłam w tym roku, żeby wyplątać z mojej choinki łańcuchy światełek, przekonałbyś się, że "walka" byłaby odpowiednim słowem :) skończyło się na brutalnej ingerencji sekatora. Nic dziwnego, że żaden anioł nie wytrzymał na to patrzeć :( Dziękuję że zajrzałeś tu i to ze śladem :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register