28 september 2012

chili albo auto da fé

ostatnio zasypiam o piątej Bóg wie czemu
a gdy już wstanę w południe mam dylemat
herbatę lepiej czy kawę a może podrzemać
spoglądam na blat pełen kubków - żaden nie mój

kupiłem nawet szwedzkie łóżko do złożenia 
niestety w temacie spania to nic nie zmienia
sąsiadka się żegna czosnkiem gdy mnie widzi
do głowy by mi nie przyszło że to żydzi

on szatyn jest ona blondynka naturalna 
raz w roku są na pielgrzymce parafialnej
narzekać potrafią jak rodacy godzinami
więc skąd ten czosnek i sól pod drzwiami 

poeta przecież może nie sypiać śniąc na jawie
że wiersz wreszcie jaki napisze po szóstej kawie 
poruszy z posad bryłę świata wprawi w dreszcze
już jasno widać nie mam wyjścia będę wieszczem 
 
i taka wizja: pełny stadion a oni krzyczą JESZCZE!


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 25 | rating: 0/21 | report | add to favorite

Comments:

deRuda,  

rzekłeś :)

report |

jeśli tylko,  

może ten gęsty opar czosnku nie daje spać? ;)

report |

Dal - Bogna Kurpiel,  

Wydaje mi się, że tu nie chodzi o żydów, sąsiadka widzi w Tobie nocnego Gacka - Wampira. Cholera, no to jeszcze kołek z osiki i po Siseyu:( Unikaj osiki w ręku sąsiadki, proszę na wzgląd poezji współczesnej;))))

report |

Jerzy Woliński,  

jedni zasypiają i inni już wyspani, więc wyjścia są dwa ...

report |

ezo**,  

..niech się stanie :)

report |

sisey,  

Jaasne, też mu życzę.

report |

Ania Ostrowska,  

w ostatniej strofie "wiersz może jaki napisze" i "jak jasno widać" - może "już" jasno widać? Pozdrawiam :)

report |

sisey,  

A proszę bardzo. :)

report |

alt art,  

nic przesądzone..

report |

sisey,  

aj tam, do emerytury mam trzydzieści lat (chyba).

report |

sisey,  

Moi mili, bardzo proszę nie mylić autora z bohaterem, ja nawet nie mam łóżka. A wierszyk, ledwie zabawka. Można zanucić (z trudem, bo metrum raczej nieregularne). :)

report |

pizzaboy,  

Tobie to dobrze masz kozetkę jak i ja; tyle że mój psychoterapeuta dawno uciekł ;))) Poprawiłeś mi humor, wielce Ci wdzięczny jestem- zasnę snem spokojnym POZDRAWIAM ;)))

report |

pizzaboy,  

Wybacz że na noc straszę Cię swym mrocznym obliczem;)

report |

sisey,  

nie tak łatwo mnie wystraszyć ;)

report |

ApisTaur,  

nie znam/ uczosnkowienia społeczeństwa skali/ gdyż od co drugiego/ czochem nieźle wali//;)

report |

sisey,  

z wiersza wynika że dokładnie połowa, nie bawmy się w nacjonalistów, nie warto nic sugerwać

report |

ApisTaur,  

jest to raczej "nacjonalizm kulinarno-estetyczny"/ gdyż chorobliwie nie znoszę czosnku, od smaku po zapach// no może nie co drugi, nie prowadzę statystyk :)

report |

filo,  

i ja skromnie dodam, że humor poprawił...

report |

sisey,  

O, Filo. Miło. Coś ten tekścik niesforny, wciąż się zmienia. ;)

report |

filo,  

Tak... ale zmiany dobrze robią :)

report |

Magdala,  

noo, tera tak! ;D

report |

sisey,  

Spróbuję to jakoś przeżyć, hmm...

report |

Laura Calvados,  

Kokietujesz, Sis :)

report |

sisey,  

Wolne żarty, to wyłącznie wolne żarty, Lauro. Kokieteria chodzi zwykle bardziej... zamaskowana.

report |

Konrad Redus,  

jeszcze tylko odbicie w lustrze i marzenia spełnione ;)

report |



other poems: szkic, ballada o ludziach na drzewach, to tylko, zima na Marsie, ..., szkłem w oku bawi się szaleniec, ja proszę pana mam dobrze, stos, żaden albatros, kołysanka dla Smoka, łaska obłędu, z bedekera pana jabłońskiego, nocny rejs do Hurghady, mgły zbyt przejrzyste, chciałbym zostawić ci wiersz, jak pamięć przejrzysty, wiersz o niechęci do uczestnictwa w nurcie, oglądając pejzaż z San Quirico d'Orcia, marynarze jeszcze nie, powiesił się szewc, nic tam, a to co widać to nic, w przyszłości zamierzam pisać już tylko tytuły*, e-gotyk, dochodzenie do wyobraźni, solo na saksofon barytonowy, zawiniątko, kapitułka dla mas, rozmowa z estetyką w tle, na uspokojenie, lekcja czytania, focus, Kordian F w ciąży pije, cóż to by była za miłość [update], romans którego nie było, w dniu dzisiejszym wylosowano... [update2], człowiek prywatny, do porządku dziennego, nasze never never, ich liebe You mon Munich, chili albo auto da fé, ona minie, oferta najnowszych telefonów, wiersz na raty, od klęsk, kiedy nadchodzi, obejrzyj za mną ten zachód [update], nigdy mi nie mów że piszesz wiersze, przyjdzie mi umrzeć na fortepian, na ryby, kojarzymisie, odchodzę, moje łóżko, zwiersz lekki i powiewny (update), wiersz na życzenie GLC za punkcik, o filozofii smaku słów kilka, pamiętnik człowieka rozsądnego, a słońce z papieru jego jest, mój drogi Bruno, błękitniejesz z papierosem, futerał, z dziennika rozbitka, nie przypadkiem w sepii, nie na życzenie publiczności, książę, kto my?, melanż mix i inne trudne wyrazy, utykanie na starych filmach, parapetówka solo, wieczór że do rany przyłóż (update), oczywiście mogło być gorzej, zawierzam [czekamy na pociągi], jesteś gotów, wieża Babel XXI, scenariusz męskiego wiersza, tutsi [cenzura] hutu, mało morskie opowieści, ekfratyk z jaśminem w tle, drzewieje się, awangarda w salonie fryzjerskim, głupiec, dawno cię nie widziałem, czytaj mnie z ruchu warg, o zmierzchu i bez przewodnika, już jestem przedtem, śpiewanka podróżująca, ok, mieliście rację, po schodach, kurs na zachód, audyt, nadmiar powietrza między nami, ja się o pana niepokoję, to tylko słowo o moście, wątpliwości faceta w ugrach, katedra języka, Betlejem zero jedenaście, jasełka w mieście P., nocny talk show, była sobie zima, co ty tam widzisz, ostatnia pięta Achillesa, z listów, sfumato, dom specjalnej starości, zupełnie o niczym, list motywacyjny, pieśń myśliwego, jeden z nas ja, Komunikacja zastępcza, lekcja autonomii, obcy w obcym mieście, hologram, wyjatkowo trwałe niby, re: w drodze do miasta, bezimienni, buty nie mają sensu,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register