13 august 2019

nigdzie nie jestem u siebie

znowu przyjdzie wracać
do rozgrzanego asfaltu
ciepłej wody w kranie i wścibskich sąsiadów

zostawię niezłą sumkę w pobliskiej aptece
nie otworzę drzwi listonoszowi
który dzwoni dwa razy
cyklicznie spóźnię na tramwaj
niepożądanie przyspieszony

póki co słucham grania świerszczy
i ratuję ćmy przed samospaleniem

gaszę świecę w poczuciu winy

egoistycznie stroiłam nastrój
a przecież
to nie jest ich bajka




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register