10 april 2021

,,Ewa odchodzi”

Malowane słowem
na podstawie obrazu Mai Borowicz

,,Ewa odchodzi”


umarł świat otarłem łzę z policzka spieczonego słońcem

za dużo nieszczęść dostałem od ludzi
pogardą się podcierałem stałaś obok spoglądałaś czesałaś włosy palcami
dotykałem twych ust ustami spieczonymi jak świeża skórka chleba
rozsypany dzień brukowana droga szara jak niespokojny sen
jak most przez który nie można przejść bo po drugiej stronie nie ma brzegu

zostań ze mną na chwilę nie śpiesz się dokąd uciekasz z naszych miejsc
dotykałaś ślubnych myśli gdy śniliśmy razem
pierwszy pocałunek w białych prześcieradłach
ulepieni z gliny Bóg stworzył nas oddech w nozdrza bym czuł byś żyła
oddychać chcę pełnią płuc brakiem powietrza duszę się
zaciskam palce pięści bezsilny lecz waleczny

gruz i smród rozdziera duszę mą nie wiem czy jest we mnie
beton szary czuć zapach pyłu i smród grzybów stęchlizna boli
rozdziera bloki pracę ludzkich chciwych rąk odchodzisz
kawałek po kawałku dzieci nasze umarły gdzieś na wojennym folwarku
zasypiam umarły sam ze sobą Bóg nade mną się nie pochyli
odszedł stąd zostałem pół kroku z tyłu nie dla mnie chwila spokoju
upadam wilgotny bruk śliski od wysuszonych łez i plam po krwi
w powietrzu zapach ludzkiego mięsa dogasa smutek na padole naszych snów

jeszcze ciebie mam na ułamek sekundy odchodzisz stąd rozpadasz się
kruszy się lud skruszona jak spękana ziemia gliniasta część naczynia
byłaś dla mnie naczyniem na rozczyn chlebowy by wypiekł bochen

odchodzisz jak Lilith od Adama
pod drzewem sam prosił Boga o towarzystwo
nie bądź na mnie zła kochałem cię teraz nie ma nocy nie ma dnia
zostaję znowu sam by pozamykać wszystkie drzwi świat umarł
i nie żyje w nas nadzieja na lepszy czas konam
śmierci nie ma nikt nie woła
cisza nigdy tak nie bolał jak boli teraz w tym smrodzie upale

szary dzień co nie budzi już nas odchodzi czas konam razem z tobą
dotykasz moich słów a obraz nas zamazany przez krew i łzy
rozsypany blok betonowy słup powalony jak pnie drzew
uciekam myślami w przeszłość gdzie sens miał sens
wiatr wiał i głaskał po głowie jak ojciec głaska za dobre uczynki
zapadam się w przepaści zapadam się w zdarzeniach
historii karty nie mają znaczenia

na antypodach niżej nawet piekła nie ma raj upragniony
był złudzeniem i kłamstwem dla ludzi by ich ugłaskać
prowadzić na rzeź jak cielęta nie zgrabne bydło wyszło z nas
kto za tym stoi sam na świecie zostaje ty mówisz że odchodzisz
moja Ewa umarła we mnie zasypiam ale zasnąć nie potrafię

zasypany popiołem poranek swąd siarki nie wiem co dziś zjem zapewne nic
nakarmię się snami i zapachem twoich włosów których już nie masz
uciekasz pomiędzy palcami jak woda nieuchwytna znikasz
rozsypana jak dzban pusty na wodę wodę życia w błękicie

beton brudnoszary rzuca zimny cień który utula beznadziejny sens istnienia
mimo ciepłego poranka jasność jest bardziej ciemna niż plamy na sercu

Ewa odchodzi kończy się świat umiera życie umieram
zabawa. Życie to jednak teatr w którym pokonany schodzę ze sceny



other poems: ten, który wskazał drogę, piosenka o gównie, żyć to nie wszystko, zagłówka, rozstania czas, dla nas, poeta malarzem słów, spotkanie starych dusz, moja walka, o jesieni, ocalenie, jest nadzieja, Cienie, niewiadome, tak jestem, gdy tak czasem, nigdy nigdy, mówią, że..., wojna, muzyka, gdyby ktoś miał jak ja, gdzie wschód słońca, blues szumi z lasem, jestem, o niej dla niej, kochanie ja wcale, nic nie chcę, Leonardo, zadzwoń, W drogę, w oddali widać światło, Ulica, świat według laptopa, manowce, OGIEŃ, nie mam dokąd uciec, wiersz wiary, demon, dotąd w nieznane, modlitwa o wszystko, odbite w lustrach echo, dziś są twoje urodziny, ona pozmienia, w garści, nasz dom, czas, umarły świat, wolne ptaki, oczy wilka, Ewa odchodzi, zapamiętaj mnie, pada, drzwi, most spod powiek, czasem zastanowienia, załamany od wspomnień, moje disco, łzy, święty, samotność, z wiatrem, zmarszczony czas, pamiętam, ostateczna filozofia, bez filozofii, spokojnie będzie dobrze, tysiąc metrów pod ziemią, miasto w nocy, w wysokiej wieży, ja drzewo, czuję i piszę, Wspominamy siebie to pewne, miłością prosto w czerep, to co mi zostało, wiosna, pod kreską, odlotowi, być jak Kurt, z dzieckiem bożym, z żołnierskim pozdrowieniem, wracam czasem, pachniesz sosną, reggae rozprawa, zakochany klown, do gwiazd, złapać Putina, garb bez imienia, witaj, biały miś, na stopach liczę odciski, Hej sokoły, pokonajmy siebie, Ręce opadają, igrzyska kończą świat, marsz marsz, idą chłopcy z wojenki, to ja mamo, za mgłą tajemnicy, mój celownik, przy rubieży, Pejzaż, Krótka historia, zerwij więzy, młoda, młody, jak z obrazka, spoko bagno, blues wieczorem, szukam drogi do domu, przed sądem, Nędznicy, Za pieniądze, przed sobą, Po terapii, więziony, wyjechane mam, zakonserwowany, to nie problem, tak mam, psalm pochwalny, bez grzechu, z szelestem piór, Moim życzeniem, dla nas nie ma jutra, tak bywa z kochaniem, opuszczony człowiek, odwrócenie, liście na drzewie, magia bluesa nocą, On, kocham Cię, skundlenie 2021, trzymaj dystans, pijemy herbatę, spieczone usta Alberta, jeden zachód, wolni od siebie, płacz, nasze słowa, tułaczka, niewolnicy, Hans, zrobić technologię to nie sztuka, bez względu na wszystko, Przed snem, obiecuję jesień, Ikar z polskiej wsi, odpłynąć byle gdzie ściskając wiosło, po wodzie, miłość mocna,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1