13 july 2012

Mieszanka Wedlowska

rzucasz we mnie papierkami po cukierkach i byłoby to nawet 
miłe, ale celujesz w żonę, a ja dostaję przypadkiem i nawet tego
nie widzisz. nic dziwnego - cała jestem w paproszkach i szepczę ci ubiegły rok.
ona jest głośniej - płacze, bo chce sreberko i koronę na głowie. w efekcie 
wszyscy jesteśmy zawiedzeni. powinnam już iść ktoś zwrócił na mnie uwagę 
 
i czeka, a ja ciągle nie pozbyłam się twoich nawyków - jem makaron z parmezanem
i śpiewam przed snem, to chyba nie fair bo wczoraj wybrałam obrączki -
mówią, że się zakochałam. a ja nie wiem, zawsze jak mi zależało
byłam na diecie, a z nim jem dużo cukierków i mi dobrze. z pustym żołądkiem
miałam złe sny, w których głodują wróbelki i mnie nie widzisz.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 8 | rating: 0/16 | report | add to favorite

Comments:

supełek.z.mgnień,  

bardzo mi się podoba ten wiersz. chętnie poczytam inne

report |

doremi,  

mniam, o cukierkach i kluchach, kciuk do góry oczywiscie :))

report |

ezo**,  

smaczna mieszanka :)

report |

jeśli tylko,  

"nawet miłe, ale celujesz w żonę.." właśnie..

report |

LadyC,  

trochę psychodeliczne ;)

report |

alt art,  

hipoglikemia..

report |

bosonoga,  

Twoje wiersze to najczęściej opowieści w pigułce. Scenka zachodzi na scenkę, pozostawiając jednak przestrzeń dla czytelnika. Kobieta z sąsiedztwa bez rozdzierania szat uchyla rąbek swojego świata, świata nieusłanego przecież tylko cukierkami… Pozdrawiam i wciąż podziwiam :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register