11 may 2010

już nie wierzę

nigdy nie pytam gdzie jesteś
i czy taki sam jak inni
moi bogowie

nie jestem pierwszą lepszą wierną
choć nie przenosiłam gór
mam mocne ramiona od dźwigania piskląt

stale stawiam nowe domy
nietrwałe
bo skały jak ty zbyt szybko kruszeją

może to wina wina
za szybko zmienia się w krew
i wrze


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 32 | rating: 0/25 | report | add to favorite

Comments:

maryspillows,  

bardzo mi się nie podoba ten tekst. po pierwsze co to za bogowie? po drugie kalekie pisklęta? po co pompować tekst takimi zwrotami? a czwarta strofa imho powinna być rozbita między tymi winami (enter). pozdrawiam:)

report |

Jarosław Jabrzemski,  

Rozbijać paranomazję? Bzdura!

report |

LadyC,  

Co do ostatniej uwagi - zgadzam się. Powinna być rozbita. Ad bogowie - każdy ma jakichś własnych bogów, w sensie rzeczy, które są dla nas na tyle ważne, że przesłaniają nam inne, może ważniejsze. Nie ma tu mowy o Bogu. Kalekie pisklęta - ludzie zranieni, sponiewierani przez życie. Nie wiem jak ich inaczej ująć. Nie chciałam by było pompatycznie. Miało być prawdziwie. Ale nie będę się kłócić z odbiorcą. Nie będę tego bronić. Dziękuję za uwagi.

report |

LadyC,  

Wiesz, maryspillows, chyba mogłyby zostać same pisklęta. Spróbujmy go odpompować.

report |

Przemko Janiszko,  

Pisklęta kojarzą się z macierzyństwem nie z ludźmi. Chyba nie chodziło pani o macierzyństwo?

report |

LadyC,  

A macierzyństwo nie kojarzy się z ludźmi?

report |

Przemko Janiszko,  

W równej mierze co i ze słoniami.

report |

Waldemar Kazubek,  

Nie masz racji Przemko, to jednak nie to samo.

report |

Przemko Janiszko,  

Byłem kiedyś w zoo widziałem słonicę i słoniątko, więcej tam czułości niż w niejednym przypadku z ludźmi. Myślę, ze jednak mam rację

report |

LadyC,  

Przemko - a jednak to nie to samo, bo zwierzęta kierują się instynktem. Ludzie czasem również sumieniem, uczuciami czy rozumem.

report |

Waldemar Kazubek,  

Hodowałem kiedyś chomiki - w pewnych okolicznościach zdarzało się, że chomiczyca pożerała młode - nie traktowałem jej jak wyrodnej matki. Powinienem? Wydaje mi się Przemko, że jest mała różnica między stanami naturalnymi a kulturowymi. Bycie matką i macierzyństwo to chyba kategorie z różnych porządków.

report |

Igor Bielenik,  

bez ostatniego zdania ( albo przenieść je gdzieś wyżej, może do motta?), a wiersz bardzo bardzo kobiecy - super!

report |

Waldemar Kazubek,  

co to kurwa, w tym przypadku znaczy "bardzo bardzo kobiecy" - (pytam jako wybitny miłośnik kobiet, który ich zresztą nie rozumie) hę?

report |

LadyC,  

Dzięki Igor. Nadal się zastanawiam co zrobić z ostatnim zdaniem.

report |

Igor Bielenik,  

zrób z niego tytuł;P

report |

LadyC,  

Dobry pomysł, skorzystałam :)

report |

Pi.,  

bardzo dobry wiersz... uważaj Lady! Będę cię czytał :)

report |

LadyC,  

Brzmi jak groźba. Będę się starać nie spuścić z tonu. :)

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

ten wiersz jest jak wielki wybuch... zdaje sie wyrzucac znaczenia i tresci w kazda strone i siegnie umyslu kazdego kto sie nad nim zatrzyma.. obojetnie z ktorej strony podejdzie... jak dla mnie to bardzo dobry utwor

report |

Jarosław Trześniewski,  

Jak mogłem przegapic:):):)WisElko jestes wiesz- w moich ulubionych:):)

report |

jacek rakoczy,  

piękny wiersz o kobiecości .... ... .. .

report |

LadyC,  

Bardzo Wam dziękuję. Jestem szczerze zaskoczona aż tyloma pięknymi komentarzami. :)

report |

Laura Calvados,  

fantastyczny wiersz. rozbił mnie

report |

Withkacy,  

Przegapiłem dobry wiersz! Rewelka :)

report |

LadyC,  

Nie rozumiem co autor chciał przez to powiedzieć :D

report |

Ewa Żurowska,  

czytałam go już jeszcze raz:)

report |

Jacek Sojan,  

zawsze zastanawiam się nad bogami pisanymi z małej litery - można tak metaforycznie o autorytetach, a jeśli to istoty transcendentalne to pewnie jakieś bożki - zadumałem się nad wiarą peelki - adresat także pisany z małej ("ty") a na dodatek "tykany", sprowadzony do kumpla, i jeszcze "jak skały nietrwały - to usprawiedliwia tytuł; no a wino? atrybut chęci do życia, pragnień, pożądań, jakaś potrzeba radości a nawet zapomnienia się w tej euforii, jaką daje wino-krew...ciekawie obrazujesz problem, bez zadęcia, choć mi się kłóci pewna tradycja mówienia o Bogu, nawet jeśli odległym - to jednak...pomimo odmienności patrzenia na temat wiersz wydaje mi się wiarygodnym, autentycznym wyznaniem, literacko trafionym; pozdrawiam J.S

report |

LadyC,  

Jacku, nie jestem niewierząca. Może tylko czasem wątpiąca nieco. A 'bóg' z małej bo piszę o człowieku. Czyż nie mam wielu 'bogów' (bożków) tak naprawdę?

report |

Jacek Sojan,  

istotnie Elu, mamy wielu "bożków" i "bogiń"...stąd odwołalem się do autorytetów... ale rozumiem Ciebie, twój sceptycyzm i własną autoironię, samokrytycyzm; taka trzeźwość w towarzystwie wina - gdy wrze krew? prostujesz na baczność - jesteś niebezpieczna! :)))! J.S

report |

LadyC,  

Haha. Możliwe, że jestem, choć ... to raczej takie post factum :D

report |

Jarosław Jabrzemski,  

Jacek ma obsesję boskiej majuskuły.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register