czy to ważne ?


Gdzieś


Wieczorem wylewam na papier kawe
i przypalam papierosem strone.
Wieczorem patrze jak tli sie tytoń
myśli ulatują tworzą chmury.

Zza obłoków wypełza światło
z jego niego oczu cień przypływa.
Stojąc pośród siebie
dookoła nic nie ma.

Nie istnieje podmuch co porywa
widze nicość, przykrywa ciała.
I odnajduje przyszłość która przemija
w teraźniejszości dnia wczorajszego.

Gdzieś ponad powiekami 
umiera świt o zachodzie słońca.
By ofiarować nam życie 
gdy księżyc
chowa sie prosto w usta.



https://truml.com


drukuj