Sophie


Mieszkanie pod Aniołami II.


Z dziewiątego piętra,
 
obserwuję cichutko słońce
przeciągające się leniwie.

 
Gdy idzie po dachach,
 
stąpając delikatnie,
 
by nie budzić śpiących
pod nimi ludzi.

 
Z kawą w dłoni.
 
Przeciera oczy i patrzy -
samo nie wierząc w Cud Stworzenia.

 
Zachwycone przeciera oczy,
 
i staje się światłość.
 



https://truml.com


drukuj