Istar


odbicia


widzisz ją
jak matka nosi wpiętą we włosy
nie większą od piersi która czuli się do niej

korytarz
po nim nie odgadniesz pory
aż do bramy z żelazną klamką
która zapada krzykiem

dal to ledwo brzoza za oknem
od tej strony nie kwitnie
ludzie mówią że nawet drzewa
odwracają się do nich smutkiem

widzę ją
jak matka kołysze wśród ramion
i wierzy tej wodzie że przepłyną



https://truml.com


drukuj