Reed in the wind


nie tak


Powiedział cicho: przepraszam.
Powietrze zamarło między nami.

Co zrobiłam nie tak, jakim
spojrzeniem złym go skrzywdziłam.
Może skrzywiłam się nieznacznie,
może westchnieniem zbyt głośnym
sprawiłam, że poczuł w sobie ten wstyd.

I grzebię w pamięci, a noc taka ciemna,
a w oczach uchylonych widzę smutek
i lęk bezbrzeżny. Taka okrutna się czuję,
a czuć tego nie chcę. I nie wiem
jak zabić tę ciszę, jak cofnąć czas.

I stoję na lekko drżących nogach,
bojąc poruszyć się nawet, aby
wrażeń niechcianych nie utrwalić.
Kocham Cię – mówię
całując go w czoło.



https://truml.com


drukuj