Teresa Tomys


Już nie


wcale nie jest mi trudno
nie czekam
chociaż kiedy myślę puls zmienia rytm
w ciepły wrześniowy dzień
przedwczesny zmierzch objął ciebie
pozrywał słowa zamknął krtań
niedokończona pełna sprzeczności rozmowa
żale pretensje
nie ma już wczoraj
nie dochodzę prawdy
tylko zapach sosnowej kory
przypomina nasze ulubione

III.2012



https://truml.com


drukuj