czy to ważne ?


Sam nie wiem


całe dotychczasowe życie byłem
małym aroganckim
i bezczelnym dupkiem
myślącym o tym że
uda mu sie osiągnąć
coś więcej niż inni
a zarazem nie chciałem
osiągnąć nic z tego
co inni chcieli osiągnąć
zawsze szydziłem z 
wywyższających się
dyletantów epatujacych
swoją wybujałą męskością
i nie chcąc być takim 
robiłem wszystko co
pozwoliłoby mi tworzyć
urojony obraz siebie
jako alternatywy 
aż spotkałem inne alternatywy
i chciało mi sie płakać
gdy zobaczyłem jak bardzo
kłócą sie sami ze sobą
jak dużo energii kosztuje
ich to aby być 
odmieńcem
a może to tylko wynik
połączeń neurosynaptycznych
i brak szacunku dla 
powszechności
co jest powszechne ?
chyba tylko głupota.
aż sam stałem sie dylatantem
od którego epatuje męskość
po flaszce wódki
po dobrym sexie
po wypłacie



https://truml.com


drukuj