|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (14) Proza (3) Dziennik (2)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (48) Kolekcje (1) | |
od pisania uciekam całe życie
(to jak zakochanie w najlepszym przyjacielu
do niczego się nie przyznajesz zwłaszcza sobie)
zaczęło się w bezpieczny sposób od alfabetu
byliśmy idealnie dopasowani
choć początek nie decyduje co będzie dalej
miłość uwolniłam w podstawówce
jako nastolatka byłam pewna
że będziemy razem do końca życia
nie rozstawaliśmy się nawet na chwilę
(podobno każdy związek przechodzi moment szalonej
namiętności która mija jak wszystko co najlepsze)
zdrada miała wzmocnić więź
romansowałam z dostojewskim
co paraliżowało i nieomal wpędzało w paranoję
zośka pocieszała że zawsze się znajdzie
ktoś ciekawszy mądrzejszy bardziej zdolny
wskazywała bestsellery
rozstaliśmy się jednak i to na długo
z reguły nie wraca się do zakończonego związku
ale cholera jest jak nałóg
chcę i nie chcę z nim walczyć
Ennio Morricone - Chi Mai
http://www.youtube.com/watch?v=ez9jwY6kBLE&feature=related
No to ja też - przyznaje się publicznie do nałogu na literę - p - picia kawy, palenia papirosów, pisania. Często też zabijam niedzielne popołudnie - dwoma pączkami. Więcej grzechów nie pamiętam, poprawy w żadnej mierze nie obiecuję:))))Ściskam serdecznie a i jeszcze jedno - to nie proza tylko wiersz:)))
zgłoś
Proza poetycka dla bardziej dociekliwych:))))
zgłoś
haha no każdy jakieś nałogi posiada (takie, czy inne) np. pączki ;) wczoraj nasmażyłam mmm a odnośnie tekstu - zastanawiałam się gdzie go wrzucić, ale padło na prozę :D dzięki Dal
zgłoś
nałóg to taka choroba którą można zaleczyć, uśpić, tak czy siak zawsze może wrócić... w Twoim przypadku na całe szczęście:) pozdrawiam serdecznie :)))
zgłoś
masz rację mileno. ten nałóg raczej nie jest niebezpieczny...:)
zgłoś
każdy z nas posiada chyba jakieś nałogi, z umiarem można wszystko :)
zgłoś
wiem, że nałogi to trudny temat, ale pisanie - mam nadzieję- mi wybaczycie...:)
zgłoś
a już myślałem że to ja jestem ten nałóg heh - ładnie napisane ale raczej na poezja :)
zgłoś
miałam dylemat Darku :) teraz już niech zostanie... że to Ty jesteś nałogiem? cóż. nałogowo do Ciebie wracam ;) cmok
zgłoś
O rany! Też romansowałem z dostojewskim ale czułem się trochę jak idiota;))))
zgłoś
no i znowu się chichram :P przez Ciebie ;)
zgłoś
:))))ale siekierowałem tylko intelektualnie:)))
zgłoś
ma się rozmieć, jakby powiedział miś uszatek ;)
zgłoś
Przeczytałam, zrozumiałam, pozdrawiam! ;-))
zgłoś
dziękuję za obecność lajano :)
zgłoś
z ogromną przyjemnością :)
zgłoś
dziękuję Marzenko :)
zgłoś
ja je mam i nienawidzę:))))))
zgłoś
kto ich nie ma Bazyliszku, kto ich nie ma :)
zgłoś
1) zastanowiłabym się jeszcze nad "miłość uwolniłam w podstawówce"; dlaczego "uwolniłam" a nie np. "poczułam"? 2) we fragmencie "zośka pocieszała że zawsze się znajdzie/ktoś ciekawszy mądrzejszy bardziej zdolny/pokazywała beznadziejne a poczytne bestsellery" zrezygnowałabym z "beznadziejne a poczytne" gdyż ich ocena przez peelkę już wynika z kontekstu. Poza tym jakoś źle mi brzmi słowo "pokazywała"; jeśli konsekwentnie zamierzasz personifikować nałóg, to poszukałabym zręczniejszego określenia, bo "pokazywała" kojarzy mi się z prostytutkami za szybą, co skądinąd nie jet może i całkiem nietrafnym skojarzeniem :) Pozdrawiam
zgłoś
Aniu :) jakże cenne jest dla mnie Twoje bystre oko :) jeśli chodzi o miłość, to poczuła ją już po poznaniu alfabetu, potem tylko uwolniła , by swobodnie mogła się rozwijać, więc to pozostawię. poprawię bestsellery i pokazywała - słuszna uwaga :) bardzo dziękuję za Twoją obecność. uściski :)
zgłoś
Boże Drogi! Dlaczego to mnie kazałeś poznawać wszystkie nałogi?
zgłoś
ha! poznać nie znaczy ulec ;) pozdrawiam JaGa :)
zgłoś
mnie trafiło na starość :)))))))) lepiej późno. buziaki, tekst mi bardzo bliski :))
zgłoś
Magdalo powiem tak po cichutku...miałam nadzieję, że w klubie jest nas więcej ;)
zgłoś
nazywam się oczy jak pustynia i mam podobnie:-))
zgłoś
uściski oczka :)
zgłoś
lubię kobiety kochające nałogi :) pozdrawiam serdecznie.
zgłoś
odważnyś - Spółka ;) odpozdrawiam równie serdecznie :)
zgłoś
ach te nałogi na "p" , któż by się przyznał do wszystkich ;)))
zgłoś
cóż. niech będą i nałogi, bo z czasem z tych na p pozostanie tylko Przejście Po Pasach ;)
zgłoś
;-))) największym nałogiem jest życie... ;-)))
zgłoś
jakby powiedział baca: tyż prowda :*
zgłoś
patrzę, że sami nałogowcy tutaj:))....super tekst!
zgłoś
taki portal samie53 :) dzięki
zgłoś
ja to dopiero jestem nałogowcem ha ha ha ładny wierszyk a z Dostojewskim to żadna zdrada
zgłoś
skoro tak mówisz :D
zgłoś
a ja się już jednego pozbyłam, kupiłam sobie elektronicznego fajka i nie pale już miesiąc:))
zgłoś
gratuluję :)
zgłoś
pogadamy za miesiąc;)))
zgłoś
ten elektroniczny cygaret jest naprawdę dobry, ja próbowałam wszystkiego:))
zgłoś
najważniejsze, że zajmuje ręce. i jest namiastką :) za jakiś czas zapytam jak idzie budlejko. dasz radę. jeden nałóg mnej :)
zgłoś
i dymek jest i posmak nikotyny, najtrudniej było wytrzymać wśród palaczy, a teraz spoko:))
zgłoś
zauważasz już że Twoje włosy pachną? że oddech jest świeży? trudno było, ale lubię tak :D
zgłoś
ależ, zupełnie jest inaczej, już nie wrócę do tych śmierdziuchów:))
zgłoś
zatem? kochajmy nałogi - ale tylko te dobre :) uściski :)
zgłoś
Ten wiersz -proza jest o nas wszystkich... bardzo fajne:)
zgłoś
dzięki An :)
zgłoś
tak to nałóg, który boli... czasem warto znosić ten ból. Pozdr
zgłoś
pozdrawiam Teresko :)
zgłoś
jak można kochać nałogi :( z nałogami się walczy !
zgłoś
skoro tak twierdzisz Damianie, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przyznać Ci rację :)
zgłoś
a E.M tez lubie
zgłoś
wlasnie slucham chi mai
zgłoś
szalenie mi miło...
zgłoś
jakbym czytał kawałek swego życiorysu, i te "pe', więc czas na chi mai:))
zgłoś
pozdrawiam Jerzy :)
zgłoś
dziękuję i za prozę i za Morricone :)
zgłoś
a ja dziękuję za czytanie dorotaruda :)
zgłoś
"ale cholera jest jak nałóg chcę i nie chcę z nim walczyć " nieważne, że niekiedy boli, szarpie, rozdziera ciszą, co milczy niepłodna... bo przecież dotknie, ukoi, za moment lub 3 miesiące oswobodzi z wcześniej zaciśniętych szponów, i czule najczulej na świecie szepnie 'jestem, kocham, idziemy?'
zgłoś
dobrze to ujęłaś karla. idziemy? ;)
zgłoś
Bardzo trafnie, gratuluję zmysłu obserwacji. Bardzo in plus. Tylko...dlaczego tak mało Cię na Trumlu? ;)
zgłoś
Tallulah to raczej nie obserwacja a autopsja hehe co do mojej obecności ... przecież jestem :) choć vena kapryśna... uśmiechy :)
zgłoś
idziemy :)
zgłoś
w takim razie komu w drogę - temu czas ;)
zgłoś