sikimora


babcia Helena na swoim


zaśniesz  
odejdziemy na palcach
jedynie delfiny budzą się łatwiej

trzeba będzie rozplątać wodorosty 
rzadko przypływ wyrzuca tyle bursztynu
potem pobiegniesz na wydmy poczekasz aż wyschną włosy
dalej już tylko sosnowy las tory działka proboszcza
stary siedzi na ławce o nic nie pyta
wróciłaś -  to i dobrze



https://truml.com


print